PiSpremierka Szydło obszczekała PO bez znieczulenia i bez litości. Jest lepszym bulterierem Kaczyńskiego niż Kurski. Dała Polakom ocenę PO w pigułce. Do tego, co powiedziała nie trzeba było żadnego audytu. Przypisała rządom PO zaledwie dwa wydarzenia godne uwagi PiS: katastrofę smoleńską i aferę podsłuchową. Pierwszą od dawna drąży Macierewicz. Za drugą zapewne weźmie się pełen łaski Kamiński.

REKLAMA
Rządy koalicji PO-PSL scharakteryzowała zaledwie trzema słowami: EGOIZM, MARNOTRAWSTWO, POGARDA. To zabieg marketingowy i zarazem przemyślana taktyka. Przeciwstawienie do BÓG, HONOR, OJCZYZNA, z którymi po wieki ma się kojarzyć PiS. Teraz będą to powtarzać, jak mantrę.
Premier Szydło dobrze wykonała obstalunek obsmarowania rządów PO-PSL. Atak, który przypuściła na poprzedników poprawi jej notowania u prezesa tysiąclecia. Może nawet Kaczyński pozwoli jej usiąść w swojej obecności podczas następnej wiernopoddańczej wizyty.
PO zapłaci za swoją naiwność, a raczej głupotę. W 2007 nie zrobiła audytu dwuletnich rządów PiS. Przez 8 lat nie postawiła Ziobry i prezesa przed Trybunałem Stanu. Teraz ma za swoje, bo - jak wiadomo - każdy dobry uczynek musi być ukarany, gdyż burzy równowagę w naturze, a tym bardziej w polityce. PiS nie zaniecha niczego. Audyt to dopiero początek dywanowego nalotu na PO.