Bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa (M. Rodowicz)
REKLAMA
Wśród potęg rządzących światem są pieniądze, władza i miłość. Nieprzypadkowo w takiej właśnie kolejności. Wprawdzie pieniądze nie dają szczęścia, ale już zakupy, jak najbardziej. Słynny punkt G też jest na końcu słowa shopping. Pieniądze, zwłaszcza cudze budzą ogromne emocje. Podniecają, jak wiagra. Są powodem kłótni, zawiści, intryg, napadów rabunkowych, zabójstw. Także małżeństw i rozwodów.
Podobno dżentelmeni nie mówią o pieniądzach. Media przeciwnie. Zdecydowanie mało lub nawet wcale nie interesują się pracą europosłów. Za to ich dochodami nadmiernie. Insynuują oszustwa i przekręty. Namiętnie wyliczają, ile który europoseł zarobił, choć wszyscy zarabiają tyle samo. Oburzają się na rozrzutność deputowanych, a jeszcze bardziej na ich oszczędności. Pora na odbrązowienie tematu kasy europosłów.
Po 10 latach negocjacji, 28 września 2005 r., Parlament Europejski przyjął statut posła, który obowiązuje od kadencji 2009-2014. Głównym celem było wyrównanie wynagrodzenia posłów do Parlamentu Europejskiego, wprowadzenie zmian mających na celu poprawienia systemu zarządzania wydatkami Parlamentu oraz eliminację nieuczciwych praktyk.
Nowy status ustanowił wynagrodzenie posła w wysokości 38,5 proc. podstawowego wynagrodzenia sędziego Trybunału Sprawiedliwości, tj. ponad 7000 euro brutto (kwota ta jest opodatkowana podatkiem wspólnotowym). Przed wprowadzeniem nowego statutu różnice w wysokości wynagrodzenia były nawet czternastokrotne. Przykładowo europoseł z Włoch zarabiał 11 tys. euro, z Litwy 800 euro, a z Polski 10 tys. zł.
Obecnie wypłata pensji poselskich jest z budżetu UE, a nie z budżetów krajowych. Wszyscy europosłowie otrzymują takie samo wynagrodzenie. Nikt nie dostaje ani mniej, ani więcej niż inni. Wysokość oszczędności zależy od trybu życia i skłonności do oszczędzania lub rozrzutności.
Warto pamiętać, że europoseł prowadzi przynajmniej dwa domy. Jeden w Brukseli, gdzie mieszka i pracuje od poniedziałku do piątku, i drugi w Polsce, gdzie pracuje w weekendy. Dodatkowo 12 tygodni w roku mieszka się w Strasburgu, gdyż tam są sesje plenarne.
Zwrot wydatków na podróże (związane z wykonywaniem mandatu) następuje na podstawie faktycznie poniesionych kosztów, po złożeniu wymaganych dokumentów, a nie w formie ryczałtu, jak było wcześniej. Zwrot kosztów podróży wewnątrz kraju, w którym poseł został wybrany, jest rozliczany w ramach limitów ustalonych dla kaźdego kraju członkowskiego.
Inne środki służą pokryciu wydatków związanych z działalnością poselską. Przykładowo, europoseł ma prawo do diety pobytowej za każdy dzień obecności w miejscu pracy lub posiedzenia. Jest ona wypłacana po stwierdzeniu i zarejestrowaniu obecności. Dieta ta jest przeznaczona głównie na pokrycie kosztów zakwaterowania i wyżywienia w Brukseli lub Strasburgu.
Natomiast dieta z tytułu kosztów ogólnych jest wypłacana miesięcznie na pokrycie m.in. kosztów wynajęcia, prowadzenia i utrzymania biur poselskich, zakup mebli, sprzętu i materiałów biurowych oraz na działania reprezentacyjne, noclegi poza miejscem zamieszkania w kraju.
Europosłowie otrzymują też pulę środków na zatrudnienie asystentów w Brukseli i w kraju. Asystenci w Brukseli otrzymują wynagrodzenie bezpośrednio z PE. Asystenci krajowi są rozliczani przez wykwalifikowany podmiot rozliczeniowy, który wypłaca im wynagrodzenie, opłaca składki i podatki. Europoseł ma obowiązek zatrudnienia biura rachunkowego rozliczającego asystentów. Gdyby tego nie zrobił PE nie uruchomi środków.
Prowadzę 22 biura europoselskie, w których pracuje 24 asystentów. Ponadto mam mobilne biuro (Fiat Ducato przystosowany do funkcji biurowych). Ile to kosztuje, niech każdy oceni.
Posłowie są zobowiązani do przestrzegania Kodeksu postępowania posłów do Parlamentu Europejskiego w zakresie interesów finansowych i konfliktu interesów, który wszedł w życie 1 stycznia 2012 r. Określa on główne zasady, jakimi powinni się kierować posłowie: bezinteresowność, uczciwość, otwartość, staranność, rzetelność, odpowiedzialność i poszanowanie reputacji Parlamentu.
Posłowie są zobowiązani do przedłożenia przewodniczącemu oświadczenia majątkowego, które należy aktualizować w terminie 30 dni od wystąpienia jakiejkolwiek zmiany sytuacji. Posłowie muszą zgłaszać upominki otrzymane w czasie, kiedy oficjalnie reprezentują Parlament, a także udział w wydarzeniach organizowanych przez osoby trzecie.
W Parlamencie Europejskim, jak w każdej instytucji, istnieje ryzyko niewłaściwego wykorzystywania środków czy nadużywania obowiązujących systemów zwrotów wydatków. Wydatki poselskie są skrupulatnie i kompetentnie kontrolowane przez administrację Parlamentu. Zgodnie z przepisami wykonawczymi do Statutu Posła do Parlamentu Europejskiego (decyzja Prezydium z dnia 19 maja i 9 lipca 2008 r.), kwoty wypłacone nienależnie podlegają zwrotowi. W sprawach budzących podejrzenia o wyłudzenie postępowanie prowadzi OLAF.
Według naszych, krajowych standardów, pieniądze do dyspozycji europosłów są duże. Natomiast według standardów włoskich, czy skandynawskich są uznawane za przeciętne lub nawet niskie. Wszystko zależy bowiem od punktu odniesienia.
Zamiast skupiać polityczną i dziennikarską energię na piętnowaniu tych, którzy zarabiają i tworzą miejsca pracy, byłoby wskazane skoncentrować się na działaniach mających na celu poprawę poziomu życia Polaków. Wtedy unijne zarobki nie były taką sensacją.
Parlament Europejski odpowiada za współtworzenie ponad 60 proc. legislacji, która obowiązuje w 28 państwach członkowskich. Posłowie mają wpływ na codziennie życie ponad 500 milinów Europejczyków. To duża odpowiedzialności, o której warto wiedzieć. Dyskusja przedwyborcza skupia się prawie wyłącznie na zarobkach europosłów, zamiast na ich trudnej pracy i dużej odpowiedzialności.
