O autorze
Kiedy rozpoczynałem moje życie zawodowe nie przypuszczałem, że moje nazwisko będzie tak ściśle powiązane z tym, co stanie się moją pasją i równocześnie z tym, czym będę się zajmował. Od ponad 20 lat absorbują mnie przemiany jakie zachodzą w człowieku (więcej na ten temat na stronie www.przemiany.org).
Ponadto nieobojętne jest mi to, co dzieje się w moim najbliższym otoczeniu, na wsi gdzie mieszkam, ale i to, co dzieje się na scenie politycznej oraz w moim Kościele. Na miarę swoich możliwości włączam się w życie społeczne.

Cudowny urok dystansu

Przez ponad tydzień nie było mnie w kraju. Nie słuchałem i nie czytałem wiadomości i komentarzy politycznych. Stąd nie zastanawiałem się kto komu i dlaczego. Nie musiałem uaktywniać własnej inteligencji emocjonalnej, aby poradzić sobie z emocjami jakie wyzwalał u mnie obraz sceny politycznej. Nie zastanawiałem się nad tym, gdzie jest granica tolerancji dla postaw wielu polityków i czy istnieją jakieś siły, które mogłyby powstrzymać coraz głębsze podziały w naszym społeczeństwie. Dzięki fizycznemu dystansowi uzyskałem również dystans psychiczny. Wyraźnie zobaczyłem jak wiele spraw jest poza moim kręgiem wpływu, na które eksploatowałem swoją energię.


Puszczając wodze fantazji wyobraziłem sobie sytuację, kiedy nikt nie zwraca uwagi na pierwszoplanowych aktorów sceny politycznej, a media znajdują inne tematy angażujące ich odbiorców. Brak widzów sprawiłby, że przestaliby odgrywać własne role podyktowane interesem politycznym. Wówczas pozostałyby im tylko takie tematy jak gospodarka, ekonomia, ekologia, edukacja i.t.d. I tu okazało by się ilu polityków tak naprawdę jest mocnych w tych tematach. Ilu by zamilkło z powodu braku kompetencji merytorycznych.

Te fantazje wyzwalające pozytywne emocje, to efekt dystansu. Będę starał się go utrzymywać, patrząc na scenę polityczną „z galerii”. Pozwoli mi to nie tylko na większy obiektywizm ocen, ale i uchroni przed pojawieniem się destrukcyjnych dla mnie emocji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Zaskoczenie po klęsce Szydło. [b]Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

Zaskoczenie po klęsce Szydło. Kaczyński o tym, że Merkel zadzwoniła z przeprosinami

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. [b]Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza[/b]
DZIEJE SIĘ

Oficjalnie: PSL podjęło ostateczną decyzję ws. wyborów. Gorzkie słowa Kosiniaka-Kamysza