Praktycznie nie ma sfery życia, w której nie uczestniczyłaby nasza psychika. To ona poza motywacją do działania, emocjami i uczuciami, sposobem postrzegania świata i ludzi, wpływa na nasze decyzje i wybory. Trudno zaprzeczyć jak ważny jest to „organ” dla naszego funkcjonowania, a nawet zdrowia. Kiedy widzę jak ludzie silnie pobudzają się pod wpływem wydarzeń na scenie politycznej (zresztą sam również nie jestem wolny od tego zjawiska), to zastanawiam się, czy mają świadomość konsekwencji tego stanu. Aktywność naszej psychiki jaka powstaje w wyniku obserwacji sceny politycznej, nie pozostaje bez wpływu na inne sfery życie. Tylko wydaje nam się, że kiedy wyłączymy telewizor, czy przestajemy słuchać radia, to zamknęliśmy temat.

REKLAMA
Widok „ulubionych” polityków, ich wypowiedzi, wpływają na to jak później reagujemy na innych, jak reagujemy na problemy i kłopoty. To negatywne pobudzenie, mimo że nie jest odczuwane świadomie, determinuje wiele sfer naszego życia. Im większą rangę nadamy wydarzeniom politycznym, tym mają one większy wpływ na naszą psychikę. Osobiście nie potrafię obniżyć rangi tego, co dotyczy mojego kraju, a więc również nie potrafię bagatelizować wydarzeń na scenie politycznej. Pozostaje mi jedynie być jak najdalej od polityki, jeżeli chcę dbać o moją psychikę. I właśnie zamierzam to zrobić.