Trudno mi było oprzeć się porównaniu Iwony Pavlović tej jaką jest dziś, z tą sprzed wielu laty, kiedy spotkaliśmy się kilka dni temu. Poznałem ją kiedy jeszcze tańczyła na turniejach tańca towarzyskiego. Jako kobieta zawsze robiła na mnie ogromne wrażenie, i w tym względzie nic się nie zmieniło. Byłem bardzo ciekaw jej postawy. Czy popularność zmieniła jej ciepły i miły stosunek do ludzi, jaki pamiętam sprzed laty.
REKLAMA
Z racji tego, że znałem Iwonę, stąd z dużą uwagą przyglądałem się jej kiedy występowała w programie „Taniec z gwiazdami”. Obserwowałem jak rośnie jej popularność. Praktycznie wszyscy wiedzieli kto to jest „czarna mamba”. Znając ludzką psychikę, wiedziałem jakie mechanizmy mogą uruchomić się w przypadku wzrastającej popularności. Każdy z nas chce być ważny, doceniony, akceptowany. Popularność, bycie rozpoznawanym, prośby o autografy, wszystko to zaspokaja psychiczną potrzebę człowieka. W przypadku kiedy jest ona zawyżona, może to spowodować, że podniesie on głowę tak wysoko, że przestanie dostrzegać tych, których do niedawna jeszcze uważał za swoich przyjaciół, czy znajomych. Ku mojemu zaskoczeniu, mechanizm ten w ogóle nie zadziałał u Iwony. Wręcz dostrzegłem w niej wyjątkową dojrzałość. Byłem pod ogromnym wrażeniem. Zrozumiałem tajemnicę jej szczególnej popularności.
