O miłości czytam w Biblii. Mówił o niej m.in. Jan Paweł II, Erich Fromm. Usiłuje definiować ją współczesna nauka, ale wszystko to, to tylko słowa, które nie budują pełnego zrozumienia - świadomości, czym tak naprawdę jest miłość. Moim zdaniem stosunek matki do dziecka stanowi najlepszy model tego uczucia. Kiedy słyszę to słowo, zawsze kojarzy mi się ono z troską, tolerancją, zrozumieniem, bezwarunkową akceptacją. Miłość to również nie trzymanie urazy, wybaczanie. Taką miłość pokazywała mi i pokazuje moja mama. Dzięki niej rozumiem o czym mówi Biblia, Jan Paweł II i Erich Fromm. Dzięki niej wiem, co jest największą wartością w relacjach między ludźmi.
Dzień Matki jest najlepszą okazją, aby uświadomić sobie znaczenie słowa miłość.
REKLAMA
Tak rozumiejąc miłość, trudno mi zaakceptować postawę wielu zdeklarowanych chrześcijan, w których widzę demonstrowaną niechęć do innych. Trudno mi zaakceptować słowa pełne nienawiści, jakie płyną z ust ludzi, którzy w ręku trzymają krzyż, albo różaniec. Nie mogę pogodzić się z tym, że osoby duchowne nawołują do miłości bliźniego, a jednocześnie z nieukrywaną niechęcią, a nawet złością krytykują innych. Być może wszyscy oni pojęcie miłości mają opanowane tylko intelektualnie, i nie było im dane poczuć czym tak naprawdę ona jest.
