Zarówno komentarze jak również e-maile jakie otrzymałem po ostatnim moim wpisie „Czy tak ma wyglądać wiarygodność mediów Ojca Dyrektora ?” sprowokowały mnie do ponownego zabrania głosu na ten temat. Nie jestem przeciwnikiem mediów katolickich. Uważam, że ewangelizacja prowadzona przez toruńskie media jest potrzebna. Wyrażam jednak mój sprzeciw na promowanie treści , które mają charakter lękowy. Nieustanne podkreślanie zagrożeń, krytyka innych, to charakterystyczne objawy postawy u fundamentów której jest lęk. Do tego skutecznie wspiera go intelekt „produkując” całą gamę argumentów uzasadniających taką postawę. I właśnie to zjawisko w sposób szczególny dostrzegam w mediach Ojca Dyrektora. Ponieważ znam skutki wywołane przez lęk zarówno dla życia jednostki, jak również dla życia społecznego, stąd mój głośny sprzeciw.
I taką postawę chciałbym widzieć w mediach, w tym również tych należących do Ojca Dyrektora. Tym bardziej, że są to media katolickie, które powinny promować nie tylko słowa Jana Pawła II „nie lękajcie się” , ale i Biblię, w której czytam m.in. nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu (Flp 4,6)
