Już w dawnych czasach, kiedy rywalizujący ze sobą łucznicy walczyli o złotą klamrę było wiadomo, że koncentracja na nagrodzie, a nie na tym aby wykonać dobry strzał, najczęściej kończyła się przegraną.
REKLAMA
Myślę, że wielu naszych olimpijczyków popełniło błąd rywalizując przede wszystkim o medal, a nie koncentrując się na najlepszym wykonaniu zadań jakie przed nimi stały. Dodatkowo, a niekiedy może głównie, ulegając zewnętrznej presji, skupiali głównie uwagę na podium. Jak dawniej, tak i dziś życie pokazuje, że taka postawa nie prowadzi do sukcesów.
Doświadczenia utytułowanych sportowców m.in. takich jak Adam Małysz, czy Robert Korzeniowski pokazują jak w budowaniu sukcesu ważna jest koncentracja na własnych zadaniach, a nie na prestiżu. Wielokrotnie w różnych wypowiedziach, w różnej formie podkreślali to. Zdobyty medal, to nagroda i miara efektów pracy nad samym sobą. Tylko takie położenie akcentu prowadzi do sukcesów.
To bardzo cenna lekcja nie tylko dla sportowców. Jak podkreślają psychologowie, taka postawa to przejaw dojrzałości człowieka, a wręcz najwyższego poziomu jego rozwoju. Motywacją człowieka jest tu samorozwój, samodoskonalenie, a nie potrzeba rywalizacji z innymi. Pocieszające jest to, że taką postawę można rozwijać.
