Dominikanin Tomasz Dostatni swoją wypowiedzią p.t. „Pokrętna logika” jaka ukazała się w Gazecie Wyborczej (20.08.2012r.), uświadomiła mi, że coraz częściej osoby duchowne mają zbliżone poglądy do moich na temat ojca Tadeusza Rydzyka. Dotychczas słyszałem wiele krytycznych uwag na temat jego działalności, lecz przeważnie wypowiadane były przez osoby świeckie, a ich treść była raczej formułowana pod wpływem emocji a nie racjonalnych przesłanek.

REKLAMA
Dominikanin Tomasz Dostatni mówi m.in. „Ojciec dyrektor reprezentuje całkiem dużą formację w Kościele, która zanim zapozna się z argumentacją inaczej uformowanych katolików, najpierw ukaże swoją wyższość moralną, a potem powie, że to zgorszenie, i że tylko my jesteśmy prawdziwymi katolikami.” Jak wiele razy w audycjach Radia Maryja słyszałem wypowiedzi, jeżeli nie mówiące wprost, to przynajmniej z ich kontekstu jednoznacznie wynikało „ że tylko my jesteśmy prawdziwymi katolikami”. Słyszałem również wypowiedzi wyrażające podobne stanowisko odnośnie patriotycznej postawy. Dominikanin Tomasz Dostatni zwraca się do ojca dyrektora przywołując słowa Pisma Świętego „Dlaczego widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?”
Mimo pewnej formy satysfakcji jaka pojawiła się u mnie po przeczytaniu wypowiedzi dominikanina mam poważne obawy, że nawet osoby duchowne nie są w stanie odmienić strategii działań ojca dyrektora. Jestem przekonany, że każda krytyka będzie wykorzystywana do jeszcze większej integracji jego zwolenników i będzie powodowała tylko usztywnienie ich przekonań. Moim zdaniem nie ma możliwości zmiany tego stanu rzeczy w sposób ewolucyjny. Stąd z niepokojem obserwuję zarówno samą działalność ojca dyrektora, jak i konsekwencje jego poczynań nie tylko dla Kościoła.