Większość wypowiedzi polityków zawiera krytykę innych. Na forach internetowych trudno znaleźć komentarze, które nie zawierają słów krytyki, a kiedy wydarzy się coś szczególnego, to internet „rozgrzewa się do czerwoności”. W rozmowach towarzyskich to krytyka najbardziej pobudza rozmówców. Czy jest to efekt tego, że żyjemy w świecie, który zasługuje głównie na krytykę, czy też są jeszcze inne powody dla których krytykujemy z taką lubością ? Czy potrafimy krytycznie spojrzeć na swoje skłonności do krytykanctwa ?

REKLAMA
Według doktora Edwarda de Bono, człowieka który od kilkudziesięciu lat zajmuje się twórczym myśleniem, krytykanctwo ma swoje dwie główne przyczyny. Pierwsza wynika z tradycji opartej na sokratycznym sposobie myślenia. Sokrates zakładał, iż naprawianie świata możliwe jest głównie poprzez obnażanie jego błędów. I taki sposób myślenia przejęła kultura zachodu, w której żyjemy. Jak twierdzi Edward de Bono „zbyt wielu ogrodników uważa, że samo pielenie chwastów wystarcza”. Drugą przyczyną, dla której krytykujemy jest satysfakcja emocjonalna, gdyż „zaatakowanie jakiegoś pomysłu daje natychmiastową przewagę”. Z kolei wyjście z jakimś pomysłem, może narazić na krytykę ze strony innych. Stąd bezpieczniej jest zachować pozycję oceniającego.
Moim zdaniem Edward de Bono nie dotyka jeszcze jednej przyczyny, która w naszym kraju jest bardzo widoczna. Można by ją opisać jako potrzebę osiągania satysfakcji z krytykowania człowieka, a nie jego działań, czy pomysłów. W wypowiedziach polityków, czy w komentarzach jakie pojawiają się na forach internetowych, to właśnie krytyka człowieka jest dominująca. O ile łatwiej jest wytknąć komuś jego wady, niż odnieść się merytorycznie do jego działań. To wymaga przecież określonego poziomu wiedzy.
Krytyka absolutnie jest potrzebna, ale ta merytoryczna, a nie personalna motywowana prymitywnymi instynktami dominacji nad innymi. Jednak aby potrafić oddzielić człowieka od jego działań i odnieść się głównie do nich, poza wiedzą merytoryczną niezbędny jest odpowiedni poziom samoświadomości. Niezbędne jest odczytanie własnych motywacji, aby stwierdzić czy przypadkiem krytykując innych w ten sposób nie kompensujemy własnych słabości.