Wczorajszy dzień w sposób szczególny uwydatnił zachowanie niektórych polityków. Czy ich emocje oraz narracja na pewno spełniają kryteria zdrowia psychicznego ? Jeżeli nie, to czy w tej sprawie nie powinni zabrać głos specjaliści od ludzkich zachowań ? W niektórych medialnych komentarzach wprost dało się słyszeć nawoływania o potrzebie leczenia psychiki tych polityków.

REKLAMA
Brak reakcji ze strony psychologów, brak z ich strony wypowiedzi, które budowałyby społeczną świadomość w zakresie tego, co jest przejawem zdrowia psychicznego, a co choroby, jest przyczyną bardzo negatywnych zjawisk. I tak niektórzy politycy mogą być publicznie, niesłusznie osądzani o to, że są chorzy psychicznie, gdy tymczasem ich zachowanie i postawa mieści się w normie zdrowia psychicznego.
Jest jeszcze inne zjawisko, znacznie bardziej groźne w swoich skutkach. Polityk z jednoznacznymi objawami choroby psychicznej zabiera głos publicznie, a jego wypowiedzi, z racji zajmowanego przez niego stanowiska traktowane są prze wielu jako autorytatywne. Brak głosu psychologów sprawia, że dla tych ludzi polityk taki jest w pełni wiarygodny. Konsekwencje takiego stanu rzeczy nie tylko mają negatywny wpływ na życie społeczne, ale i na indywidulną postawę tych, którzy słuchają takich polityków. Psychologia ma na to wiele dowodów.
Dlaczego psycholodzy milczą w zakresie zjawisk, które leżą w sferze ich zainteresowań ? Środowisko medyczne potrafiło doprowadzić do poważnego ograniczenia reklamy alkoholu . W wyniku działań tego środowiska palacze mają dziś bardzo utrudnione życie, co chroni zdrowie innych. Czy dla psychologów ważniejsza jest poprawność polityczna, czy zdrowe relacje społeczene ?