„Powinniśmy wzywać Ducha Świętego, aby nas umacniał w dążeniu do pojednania i przebaczenia. Nie ma chrześcijaństwa, jeżeli nie ma przebaczenia i pojednania.” Słowa te wypowiedział ks. bp Jerzy Mazur w komentarzu do wizyty Cyryla I w Polsce (www.naszdziennik.pl). Czy po takich słowach ktoś, kto nie dąży do przebaczenia i pojednania, a szczególnie ten, kto żyje w nienawiści do innych, ma prawo mówić o sobie, że jest chrześcijaninem ?
REKLAMA
Słowa ks. bp Jerzego Mazura doskonale wpisują się w to, co mówił i robił Jan Paweł II. Jego wizyta w celi Ali Akczy była żywym dowodem chrześcijańskiej postawy. Czy Kościół Katolicki przy tak jednoznacznym stosunku do aktu pojednania i przebaczenia, nie powinien napiętnować tych polityków, którzy deklarują przynależność do Kościoła, i jednocześnie mówią o braku możliwości pojednania ze swoimi przeciwnikami politycznymi ? Pytanie to jest o tyle uzasadnione, że przedstawiciele Kościoła głośno wyrażają sprzeciw wobec każdej innej postawy niezgodnej z duchem chrześcijaństwa. Przykładem niech będzie krytyka zwolenników aborcji czy in vitro.
Kościół Katolicki ma swoje znaczące, niekwestionowane miejsce w historii Polski. Odgrywał szczególną rolę w trudnych chwilach dla Polaków. Jednoczył i dodawał otuchy. Pamiętam słowa jakie słyszałem podczas porannej mszy św. 13 grudnia 1981 roku. Pamiętam spotkania jakie odbywały się w tamtym czasie w kościele, na których były tłumy wiernych oczekujących duchowego wsparcia. Słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!” , nie tylko wzmocniły wiarę w odzyskanie wolności, ale i jednoczyły Polaków.
Dlaczego dziś Kościół Katolicki nie pełni roli, którą pełnił przez całe wieki w naszej ojczyźnie ? Dlaczego Kościół jednoznacznie nie potępia postaw, w których dominuje nienawiść, tak bardzo sprzeczna z fundamentami chrześcijaństwa ?
