W czasie mszy św. z okazji jubileuszu 60 – lecia małżeństwa rodziców ksiądz, ku mojemu zaskoczeniu, nawiązał do Fromma i jego książki „O sztuce miłości”. Jest to jedna z książek, która w sposób szczególny wpłynęła na proces budowania mojego zrozumienia czym jest miłość. Po powrocie do domu sięgnąłem po nią, aby przypomnieć sobie jej najważniejsze fragmenty. Po raz kolejny uzyskałem efekt „aha”. Uważam, że powinniśmy regularnie powracać do treści dla nas ważnych, gdyż czas pokrywa je „mgłą świadomości”. Szczególnie jest to ważne w zakresie zagadnień dotyczących naszych związków, relacji, i wszystkiego tego, co stanowi o jakości naszego życia. Kiedy nauczymy się już tabliczki mnożenia, będziemy w stanie o każdej porze dnia i nocy powiedzieć ile jest 2x2, ale uzyskana wcześniej świadomość - zrozumienie co jest czym, co jest ważne, ma inklinacje do zanikania.
Miłość to nie sprawa obiektu, tylko zdolności.
REKLAMA
Fragment książki Fromma, który zawsze robi na mnie duże wrażenie, gdyż moim zdaniem wyjaśnia istotę miłości : „…większość ludzi uważa, że miłość to sprawa obiektu, a nie zdolności, wystarczy jedynie znaleźć właściwy obiekt - a potem wszystko potoczy się już samo…Pogląd taki da się porównać do stanowiska człowieka, który chce malować, ale nie uczy się sztuki malarstwa tylko twierdzi, że musi poczekać na odpowiedni obiekt, a potem, kiedy go już znajdzie, będzie malował znakomicie.”
Dziesięć lat temu pracowałem w biurze matrymonialnym jako konsultant, gdzie moim zadaniem było przeprowadzenie wywiadów z klientami biura. Niemalże wszyscy prezentowali postawę człowieka, który chce malować, o którym pisze Fromm. Dziś niewiele się zmieniło. Prowadząc rozmowy czy to czysto towarzyskie, czy też w ramach coachingu, również dostrzegam taką samą postawę wobec miłosnych relacji. Powszechne przekonanie, że jakość mojego związku zależy głównie od „obiektu mojej miłości”, często odwraca uwagę od prawdziwego źródła konfliktów i problemów w relacjach małżeńskich/partnerskich. One z kolei wyzwalają przemoc i destrukcyjnie wpływają na wychowanie dzieci. Najwyższy czas, aby to zmienić. Niezbędne jest budowanie świadomości, szczególnie młodych ludzi, że jakość ich relacji w zasadniczym stopniu zależy od ich umiejętności kochania. Nie jest to proces łatwy, ale możliwy. Ja już go realizuję.
