Nie znam języka niemieckiego dlatego byłem zaskoczony ile treści może nieść jedno słowo schadenfreude. Być może nie zrobiłoby to na mnie takiego wrażenie gdyby nie fakt, że słowo to opisuje tak bliską nam Polakom reakcję. Schadenfreude to złośliwa satysfakcja odczuwana gdy kogoś innego spotka niepowodzenie lub nieszczęście. Jak można łatwo zaobserwować jedni starają się ją ukryć inni nawet się z tą reakcją obnoszą. Schadenfreude często skrywane jest w relacjach towarzyskich, czy zawodowych, ale już na scenie politycznej mało który z polityków stara się ukryć swoją złośliwą satysfakcję kiedy konkurencyjne ugrupowanie dotknie jakiś problem.
„Oto zanoszę swoje modły
Do Boga, Ojca i Syna
Zniszczcie tego sk......
Mego rodaka, sąsiada,
Tego wroga, tego gada.
Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu okradli sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie.
Żeby miał AIDS-a i raka
Oto modlitwa Polaka .”
