Dobrze pamiętam jakie emocje wyzwalał we mnie znak Solidarności w latach osiemdziesiątych. Był to symbol jedności Polaków, a jednocześnie symbol walki o wolność, oraz nadziei na jej odzyskanie. Dziś widzę ten znak na sztandarach i piersiach ludzi, którzy legalnie, w asyście policji idą obalać rząd. Co prawda nie podzielam ich racji, ale akceptuję prawa demokracji. Nie mogę jednak pogodzić się z faktem że dziś, kiedy żyjemy w wolnym kraju, kiedy prawo dopuszcza sprzeciw wobec władzy, związkowcy używają tego samego symbolu. Moim zdaniem powinien być on chroniony jak relikwia przypominająca nam o wyjątkowych chwilach w naszej historii.

REKLAMA
Ile odwagi trzeba było mieć, aby na początku stanu wojennego zawiesić na ok. dwustumetrowym kominie sztandar Solidarności. Pamiętam jak ówczesne kierownictwo Z.Ch. Police pilnie poszukiwało pracowników, którzy by go zdjęli. Nie było chętny, ale w końcu znaleziono pracowników, którym jednocześnie zapewniono natychmiastowe przeniesienie do innego zakładu pracy. Nie mogli pozostać w Z.Ch. Police, gdyż czekały ich represje ze strony załogi. Pamiętam jakie emocje wyzwolił ten sztandar: nadzieję wraz z przekonaniem, że jeszcze nie wszystko skończone. A dziś używająca tego samego znaku, związkowcy legalnie manifestują w wybranych przez siebie miejscach Warszawy.
W czerwcu 1983 roku na spotkanie z Janem Pawłem II w Częstochowie, brat przemycił duży transparent z napisem Solidarność. Trzymając go w ręku, ze łzami w oczach śpiewaliśmy „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Trudno opisać emocje jakie temu towarzyszyły. Wokół widziałem jeszcze wiele takich transparentów. A dziś spod tego samego znaku słyszę hasła zupełnie z innego poziomu ludzkich potrzeb.
Kto dopuścił do zdewaluowania tak ważnego symbolu w naszej historii ? Wolność i zniesienie elastycznego czas pracy, to żądania zupełnie z innej półki. Tymczasem związkowcy poprzez użycie tego samego znaku dokonują ich zrównania. Symbol walki o to, co najważniejsze dla każdego człowieka, a mianowicie wolność, stał się symbolem walki o interes grupy. Znak Solidarności, z którym w latach osiemdziesiątych utożsamiała się większość Polaków, dziś został zawłaszczony przez kilkusettysięczną grupę.
Symbole mają bardzo ważne znaczenie w życiu człowieka. Przypominają i napominają. Takie znaczenie dla chrześcijan ma krzyż i takie znaczenie mógłby mieć dla Polaków znak Solidarności.
Kiedy dorosną moje wnuczki, dołożę wszelkich starań, aby znak Solidarności kojarzył im się przede wszystkim z walką o wolność, oraz z wyjątkową jednością Polaków, którą dane było doświadczyć ich dziadkowi.