http://www.vice.com

W roku 2012, przed Kapitolem stanu Oklahoma stanął pomnik upamiętniający biblijne 10 przykazań. Niezwłocznie po tym wydarzeniu przedstawiciele Świątyni Satanistycznej (Satanic Tempe) zgłosili projekt postawienia satanistycznego pomniku obok biblijnego. Wobec braku odpowiedzi ze strony rządu, w styczniu uruchomili kampanię, by zebrać na swój projekt środki i właśnie odsłonili gotowy projekt posągu Baphometa z brązu.

REKLAMA
Pojawianie się religijnych symboli w przestrzeni publicznej wywołuje gorące debaty nie tylko w Polsce, ale i w Stanach Zjednoczonych, których konstytucja wyraźnie rozdziela państwo od kościoła. Mimo to politycy amerykańscy przywołują Boga znacznie częściej niż nasi rodzimi, czasem nawet twierdząc, że to Bóg nakazał im startować w wyborach (twierdzili tak m.in. trzej kandydaci na prezydenta USA, którzy nawet nie otrzymali nominacji swojej partii – Rick Perry, Michele Bachmann i Herman Cain). Dlatego też, gdy Mike Ritze z Izby Reprezentantów stanu Oklahoma zasponsorował postawienie pomnika 10 przykazań, rząd stanu uznał ten akt za zewnętrzną dotację, a zatem pozwolił (po fakcie) na jego umieszczenie w przestrzeni publicznej. Decyzja ta wywołała sprzeciw wielu środowisk, w tym dwa z pozoru całkiem od siebie różne przystąpiły do działania. Z jednej strony American Civil Liberties Union (ACLU), organizacja zajmująca się ochroną praw obywatelskich Amerykanów wyruszyła do sądu, by udowodnić niekonstytucyjność ustanawiania religijnych pomników w przestrzeni publicznej i usunąć pomnik. Z drugiej zaś Świątynia Satanistyczna nie chciała niczego usuwać, zgłosiła jednak oficjalną prośbę o pozwolenie na jej pomnik, także powstały z zewnętrznych środków i mających charakter dotacji, który miałby stanąć obok 10 przykazań.
Przedstawiciele rządu Oklahomy do tej pory nie udzielili zgody, ani nie odrzucili prośby członków Świątyni Satanistycznej, uzasadniając to ciągle niezakończonym sporem z ACLU. Jednak niezakończony spór nie przeszkadza, by pomnik 10 przykazań dalej stał przy stanowym Kapitolu. Dlatego też Lucien Greaves, rzecznik satanistów przekonuje, że ich pomnik ma takie samo prawo do egzystencji jak pomnik zasponsorowany przez Ritza. Graves dodaje, że jeżeli sąd zadecyduje, że religijne pomniki nie mają miejsca w przestrzeni publicznej, wtedy uszanują ten wyrok i usuną swój monument. Jednak do tego czasu ich posąg powinien móc sąsiadować z chrześcijańskim. Co ciekawe, ACLU zdają się zgadzać z argumentacją Greavesa i satanistów. Ich uzasadnienie jest dość oczywiste: jeżeli decyzją sądu uzna się prawo do religijnych monumentów w przestrzeni publicznej, to żadna religia nie może być w tym względzie dyskryminowana, gdyż tego zakazuje konstytucja Stanów Zjednoczonych. Jeżeli prawo przyzwoli na obecność jednej religii, będzie musiało przyzwolić na obecność innych.
logo
Tak prezentuje się Baphomet http://www.vice.com/

Co oczywiste, przedstawiciele stanu Oklahoma próbują uzasadnić istnienie pomniku 10 przykazań w taki sposób, by nie miał religijnego charakteru, gdyż to uchroniłoby Oklahomę od satanistycznego monumentu. Jednak ich próby przypominają malowanie czarnych pasów na koniu, by zmienić go w zebrę. Otóż jedna z linii obrony tłumaczy fakt istnienia pomnika tym, iż rząd zajmuje się tworzeniem praw, a 10 przykazań to przykład praw i stąd upamiętnienie długiej historii „prawotwórstwa”. Można natrafić (już wśród komentujących wydarzenie obywateli, nie polityków) także na obronę opartą na tezie, że prawa i konstytucja Stanów Zjednoczonych wynikają z 10 przykazań, stąd ich obecność w przestrzeni publicznej jest jak najbardziej naturalna. Dla każdego, kto zna konstytucję Stanów Zjednoczonych taka argumentacja zdaje się absurdalna i jej absurdalność jedynie rośnie wraz z wiedzą o stosunku Ojców Założycieli do religii.
Niezależnie od głosów krytyki ze strony polityków Oklahomy, niezliczonej liczby pogróżek, które otrzymał Lucien Greaves i inni członkowie Świątyni Satanistycznej w związku z planami postawienia swojego pomnika, Świątynia sukcesywnie realizuje swój plan i zamierza za kilka miesięcy ukończyć prace związane z rzeźbą. Obecnie zaś przedstawili model rzeźby, z którego będą mogli szybko odlewać kolejne figury z brązu (w razie dewastacji, lub chęci postawienia pomniku w innych stanach USA). Pomnik składa się z płyty okraszonej pentagramem oraz rzeźby Baphometa, obok którego stoi, zapatrzona w niego dwójka dzieci. I nawet jeżeli ten posąg nie zostanie postawiony w Oklahomie, członkowie Świątyni Satanistycznej mają przygotowaną listę miejsc publicznych w Stanach Zjednoczonych, w których można znaleźć religijne figury, pomniki monumenty, i które aż proszą się o nowego „sąsiada”, który dostarczy trochę „równowagi” światopoglądowej.
Zastanawia mnie, jak taka inicjatywa zostałaby odebrana w Polsce. Czy możemy sobie wyobrazić ołtarz poświęcony Marii sąsiadujący z figurą Baphometa, lub innej satanistycznej postaci? Czy mogłyby obok siebie pokojowo egzystować? Czy moglibyśmy zgadywać, pod którym paliłoby się więcej świec? I wreszcie – czy znalazłyby się osoby kierujące do jednej postaci modły o zdrowie dla swojej rodziny, a do drugiej o niepowodzenia dla znienawidzonych sąsiadów? Te pytania mogą się zdawać absurdalne, ale może już niedługo przestaną takie być – choćby w Oklahomie.