O autorze
Lata naste dawno zostawiłem z tyłu, więc już wiem, czego w życiu się wystrzegać. Ale ono sprawia niespodzianki.

Wszystkie oczy na Estonię

Liczba europosłów dla każdego kraju Unii zależy od jego liczebności jego mieszkańców. Dlatego dochodzi do takich sytuacji jak ta: Estonia i Łotwa razem mają tylko o 3 posłów do PE więcej niż sama Litwa, a przecież te kraje często wymieniane są jednym tchem jako swego rodzaju triumwirat. Jednak to Estonia wiedzie prym w odważnych rozwiązaniach politycznych i społecznych mogących wyznaczyć nowe trendy.


Estonia w PE ma przydział 6 mandatów poselskich. Jeden z nich już za kilka dni może zdobyć socjaldemokratyczny członek rady miejskiej z Tallinna, stolicy kraju. Abdul Turay jest wyjątkowy co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, to jeden z nielicznych czarnoskórych ludzi w społeczeństwie ok. 1,3 mln białych. Po drugie, poprawnie mówi po estońsku, ale jego ojczystym językiem jest angielski – Turay jest Brytyjczykiem, który dopiero kilka lat temu przyjechał za żoną Estonką do jej ojczyzny. To małe państwo dawniej niż od wejścia do UE przed dziesięcioma laty jest wielkim zwolennikiem integracji europejskiej, co Abdul doskonale rozumie i w pełni podziela. W wyborach do Parlamentu Europejskiego ludzie głosują w krajach, gdzie mieszkają. W czasach dużej mobilności dla wielu z nich nie są to części kontynentu, z których pochodzą, ale naprawdę nieliczni kandydują w państwach, które dopiero niedawno udzieliły im gościny. Abdul Turay przeciera nowe szlaki. Jak mówi, znalazł swoje miejsce, a nie wygląda jak inni, dlatego jest żywym dowodem na to, że integracja Europy jest możliwa. Estonia przyczyni się do niej, to pewne, co ją samą wzmocni i wyeksponuje.

Taavi Kotka, ważny urzędnik estońskiego ministerstwa gospodarki i komunikacji niedawno opublikował na swoim blogu tekst, z którego wynika, że rząd tego kraju zaakceptował projekt wydawania cyfrowych dowodów tożsamości osobom niebędącym jego mieszkańcami. Ma to spowodować, że do 2025 r. przynajmniej 10 milionów osób na świecie zwiąże się z Estonią przez e-dowody. Estończycy należą do najbardziej zaawansowanych technologicznie w świecie. Wydawanie e-dowodów ma się rozpocząć pod koniec br., by do połowy przyszłego roku osiągnąć pełny rozmach. Takie ID mają wybić międzynarodową konkurencyjność estońskiej gospodarki na wyższy poziom, ułatwić działalność zagranicznym inwestorom i przedsiębiorcom, pozwalając im np. z każdego miejsca świata w ciągu 24 godzin założyć firmę i konto bankowe w Estonii, a potem kontrolować swoje interesy w tym kraju. Pan Kotka nie ma wątpliwości. – Cel musi być ambitny: obecnie jest 1,3 miliona Estończyków, ale co najmniej 10 milionów ludzi z całego świata powinna połączyć z Estonią e-tożsamość. To sprawi, że staniemy się wielcy!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...