Kiedy w styczniu otrzymałam propozycję pisania tego bloga, nie chciałam jej przyjąć. Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że jednak może pomóc, i POMAGA:) Od ok.10 lat wszędzie, gdzie się da - i służbowo i prywatnie, mówimy o problemie braku trasy nartorolkowej w Polsce. Ba, nawet w jednym z pierwszych wpisów dość wyraźnie o tym napomknęłam. Bez echa. Tylko przytakujące kiwania głowami. A tu proszę! Wystarczyły trzy zdania, a maszyny ruszyły pełną parą i rozwiązał sie worek obietnic. Oby tylko poszły za nimi czyny.

REKLAMA
I żebyśmy się dobrze zrozumieli - 2km nawet najgładszego asfaltu, wyprofilowanego tak jak pętla na terenie zakopiańskiego COS-u, to ścieżka dla początkujących, a ja walczę o trasę z prawdziwego zdarzenia. Nie dla siebie. Pewnie nie zdążę. Walczę, bo jeśli uda się przynajmniej trochę skrócić wieczną, zagraniczną tułaczkę polskich biegaczy, biathlonistów i kombinatorów norweskich, to będzie sukces.
Jeśli dzięki tej trasie unikniemy wypadków podobnych, jak ten, którego skutki odczuwa do dziś Sylwia Jaśkowiec, to będzie sukces.
Jeśli dzięki tej trasie utalentowane dzieciaki będą chciały dalej biegać, zamiast kończyć w wieku 18lat, bo nie potrafią sobie wyobrazić ciągłego życia w obcych hotelach, to będzie sukces.
Marzę o tym, by moje ukochane polskie miasto można było bez ironii nazwać stolicą sportów zimowych i najlepszym ośrodkiem przygotowań.
Tylko tyle i aż tyle. Bo jeśli nie uda się teraz , to już sie nie doczekamy. Pewnie wszystko byłoby prostsze, gdyby Zakopane otrzymało zielone światło do organizacji Mistrzostw Świata w 2017 roku. Nie otrzymało jednak. Po raz kolejny. Bardzo mi przykro z tego powodu i szczerze napiszę, że polityki FIS-u nie rozumiem. Oslo, Val di Fiemme, Falun, Lahti (trzy razy Skandynawia) to miasta - organizatorzy w latach 2011-2017. Lekkie przegięcie. I nie zgadzam się z argumentami, że dojazd zły! Falun czy Obersdorf nie mają lepszego. Że tras biegowych nie ma... Fakt, jednak by powstały jak w Libercu ,czy w Falun skocznie. Byłaby motywacja, pieniądze. Oslo - Holmenkollen zostało zupełnie zmodernizowane właśnie po przyznaniu MŚ.
Mamy dwa wielkie atuty - wszyscy mieszkaliby w promieniu 10 min piechotą do obiektów (w Lahti 3/4 ekip będzie mieszkać 40km, podobnie jak w Falun). I atmosfera! Wierzcie mi, proszę, pełne trybuny są bardzo ważne.
Życie Walczaka nie jest łatwe - coś o tym wiem:) Wieczna krytyka i posądzanie o maruderstwo i narzekactwo. Nieważne.
Trzeba robić swoje z uśmiechem i nie poddawać się.
I tego właśnie życzę i Zakopanemu i sobie:)