Jednym z najczęściej kierowanych do mnie pytań jest: Czego nauczył panią sport? I tu zawsze w odpowiedzi pada prawdziwe acz oklepane: pokory, konsekwencji, wiary w niemożliwe, ciężko pracować itd..
REKLAMA
Dziś, śledząc internetowo co dzieje sie w kraju, myślę,że najważniejsze co dały mi nartki, to otwartość i tolerancja...
No bo co zrobiłby taki kibol jeden z drugim, gdyby zamieszkał w hotelu z Rosjanami, Niemcami, Szwedami,Turkami, Czechami, Austriakami..itd? Przecież z wszystkimi nimi mamy w długiej historii jakieś zatargi.. Zobaczyłby, że to zwyczajni, mili ludzie? Nie, nie. To niemożliwe.
Może chodziłby po nocach po korytarzach i wył pijackie serenady? A może średniowiecznym sposobem jakiejś trucizny dosypałby do potrawki? A może układałby skórki od bananów, żeby se "chamy" nogi połamały?:)
Myślę jednak - nie, jestem tego wręcz pewna (!), że gdyby był sam, to nawet by nie pisnął. Bo jest na tyle malutki, na tyle słaby, na tyle tchórzliwy, na tyle głupi, że nie potrafiłby w sposób cywilizowany przedstawić swoich "poglądów". Jednak w "drużynie" siła... I mam nadzieję, że się ten wstydliwy team nawzajem wytłucze, spije i unieszkodliwi!
A póki co bardzo miło przeżywa sie Mistrzostwa w międzynarodowym gronie sportowców. Miło widzieć, jak fajnie przedstawiana jest Polska. Miło oglądać w zagranicznych telewizjach programy o Krakowie, Poznaniu czy Gdańsku.
Zrobiliśmy świetną imprezę!
Jestem dumna z Polski, z tego że jestem Polką, bo z tchórzliwymi glupkami identyfikować mojego kraju nie mam zamiaru:)!
