O autorze
Justyna Kowalczyk. Polska Królowa Zimy. Jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii polskiego narciarstwa biegowego. Jej największe sukcesy to: złoto olimpijskie z Igrzysk w Vancouver, dwa złote medale Mistrzostw Świata w Libercu. Jako pierwsza biegaczka w historii wygrała 3 razy z rzędu prestiżowe Tour de Ski. Ma na koncie także 3 Puchary Świata oraz 3 tytuły Sportowca Roku w plebiscycie "Przeglądu Sportowego".

Dogodzić Kiutu i ADHDusiowi :)

Miałam na dziś w głowie przygotowane dwie wersje wpisu. Jedna - awaryjna, na wypadek gdyby wynik sportowy trzeba było przemilczeć, o rytuałach sportowców, a druga- skrót ostatnich wydarzeń. Uffffff... Obym do wiosny o naszych sportowych dziwactwach pisać nie musiała;)



Jak to ja, zawsze na przekór, zacznę od końca. Właśnie dochodzi druga w nocy i oczki zdecydowanie odmówiły współpracy. Tak, miałam nie spać przez dzień. Wiem, wiem.. Trzeba przecierpieć pierwsze trzy doby. Tylko tak bardzo mi się chciało, że musiałam na minutkę przyłożyć po obiedzie głowę do poduszki:) Z minutki zrobiło się prawie dwie godziny... Potem po wieczornym treningu masaż i znów pełen odpływ. Cała Justyna i jej silna wola:) Ale za to mam teraz sporo czasu, żeby do Was napisać!

Skąd to całe zamieszanie? Więc bezpośrednio po startach w Kuusamo wyruszyliśmy do Canmore. A tu osiem godzin różnicy w czasie.

Przeprawa dość długa. Wieczorem w niedziele trzeba było spakować cały dobytek (jejku, poniosło mnie trochę miesiąc temu w Kasinie, kiedy zabierałam ze sobą liczne niezbędniki) i w aucie spędzić calutką noc, co bezpośrednio po starcie jest naprawdę ciężkie i bolesne. Nic to - samochód mam nadwyraz komfortowy, więc minęło całkiem miło. Potem parę godzin oczekiwania na lot z Helsinek do Londynu, a dalej do Calgary. Bardzo długa odprawa bagaży. Bo mimo, że wszyscy (ja też!) wzięliśmy tylko absolutne minimum (reszta w samochodach czeka), to łącznie ze sprzętem i rzeczami potrzebnymi, by go przygotować, wyszło około trzydziestu sztuk na całą drużynę. Kosmos zupełnie jednak konieczny. Reszta podróży przeleciała sprawnie. Na moment tylko zostałam uznana za terrorystkę. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy pan, który prześwietla bagaż podręczny wyciągnął z kieszeni pokrowca od laptopa żelazną śrubę o średnicy centymetra i długości dwudziestu pięciu:) Cóż, nie tylko ja w tym teamie mam fantazję! Pokrowiec pożyczyłam razem z laptopem od Trenera, który znalazł to ustrojstwo na trasie w ...Nowej Zelandii:) I schował w bezpieczne miejsce....

Wrócę na chwilę jeszcze do startów pucharowych. Jest lepiej. Dużo lepiej. Dokładnie tak, jak Trener przewidywał. Poszczególne biegi co prawda jeszcze nie zachwycają, ale całościowo wyszło pięknie. Oprócz odmrożonego ucha (już skóra i opuchlizna schodzą) na wielki plus. W niedzielę głowa spisała się rewelacyjnie. Dużo lepiej niż jej nogi podawały. To się nazywa pokora, rutyna i doświadczenie:) Chwalipięta wstrętna jestem;) W sobotę wieczorem co do joty przewidziałam jak ułoży się ten bieg. Jedyną niewiadomą było tylko to, czy potrafię utrzymać tempo Heidi i Therese. Trasa bardzo ciężka, śnieg wolny, świetnie przygotowane nartki- nie mogłam nie wykorzystać. Rok temu starty w Ruce skończyłam na piątym miejscu. Teraz było drugie, a niby taki słaaaaaaby ten początek;)


Najważniejsze jest jednak to, że Kiut i ADHDuś, czyli oślinni pomocnicy Trenera w końcu odrobinę zadowoleni:)) A tym dwóm pluszowym dziwakom bardzo ciężko dogodzić! Zazwyczaj mają do mnie tylko serię pretensji, tym razem nawet jakby pochwalili. Choć oczywiście nie omieszkali dodać, że gdybym nie spóźniła startu w sprincie, spokojnie walczyłabym o znacznie więcej. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze;)

Owocny był ten miesiąc w dalekiej, mroźnej i ciemnej Laponii. Zwłaszcza ostatnie dwa tygodnie przyniosły dużo spokoju, uśmiechu i poczucia, że wszystko będzie dobrze.

Dobranoc:)
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Wypadek autokaru na Słowacji. Był tak tragiczny, że głos zabrała nawet Čaputová
0 0Ostra jazda, czyli co naprawdę z Arabią Saudyjską chce zrobić przebojowy następca tronu?
0 0"Terrorysta to ktoś taki...". Sikorski przeprowadził poruszający wywiad z Adamowicz
0 0"W Senacie wraca normalność". Nitras pokazał, co się zmieniło tuż po wyborze Grodzkiego
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
0 0Nigdy nie ma tyle czasu, ile trzeba? Oto, co trzeba zrobić, żeby wyrabiać się z zadaniami w pracy
0 0Mamy najgorszych szefów w Europie. To, co fundują rodzicom, woła o pomstę do nieba
0 0Pamiętaj o tym ubezpieczając mieszkanie. To dodatek, który może zrobić sporą różnicę
DADHERO.PL 0 0Co się dzieje, gdy wrzucasz do sieci zdjęcia swoich dzieci? Zanim to zrobisz, przeczytaj ten tekst
Actina Pact 0 0Dzisiaj tworzą zaplecze polskiego e-sportu. Wcześniej Actina celowała w nieco inny target
0 0Europejskie roboty przegrały z robotami azjatyckimi. Adidas zamyka fabrykę w Europie
0 0Oprócz próśb były groźby? Klich o tym, w jaki sposób PiS miało walczyć w Senacie
0 0PiS rakiem wycofuje się z Piotrowicza. Nieoficjalnie: Duda zgłosi kontrkandydata
Unum 0 0Żyjemy jakbyśmy byli nieśmiertelni. Te dane nie pozostawiają jednak złudzeń
dad:HERO 0 0Najdroższy zegarek świata został sprzedany za absurdalną kwotę. Ten, kto go kupił, ma dobre serce
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"