źródlo- Wikipedia

REKLAMA
W Paryżu zmarł Wielki Artysta polskiego pochodzenia, Igor Mitoraj.
Jego sztuka łączyła szacunek dla tradycji antycznych ze współczesnym ujęciem.
Nie bał się inspiracji kulturą antyczną, wierząc, że Rzym i Grecja stanowią źródło niewyczerpane. Źródło wiedzy o człowieku, o jego wielkości, ale i słabości. O fizycznym pięknie.
To wszystko znajdowało wyraz w pracach artysty.
logo
fot. Galeria Sztuki Katarzyny Napiorkowskiej

Mitoraj tworzył na przekór modom, wbrew tendencjom, konsekwentnie.
Kontynuował swój artystyczny zamysł, z którego wyłaniała się zarazem humanistyczna wiara w moc człowieka, jak i pokora w obliczu ludzkiej słabości.
Doskonałość u Mitoraja nosiła skazę. Piękne sylwety postaci zaczerpniętych z mitologii zawsze znaczone były jakąś rysą.
Ten znak niedoskonałości, to pękniecie tworzyło do piękna dystans. Objawiało się jak widmo ciążącej na człowieku fizyczności, za którą- po drugiej stronie piękna ukazywał się także ból. Objawiała kruchość.
Pamiętam ogród w domu Mitoraja, we włoskiej Pietrasanta, gdzie wśród gęstej zieleni ustawione były rzeźby Artysty. Wśród wzgórz, których największym bogactwem jest biały jak śnieg, karraryjski marmur. Materiał wybrany, w którym obok brązu materializowały się wizje Mitoraja. Pietrasanta. Pietra santa. Święty kamień.
Pamiętam dumę i radość jaką odczuwałam, widząc prace Mitoraja w paryskiej La Défense. Wspaniałe brązowe drzwi Mitoraja prowadzą do rzymskiego kościoła Santa Maria degli Angeli e dei Martiri. Tego samego, który powstał na antycznych ruinach term. Tego samego, który został przebudowany przez Michała Anioła. W Warszawie artysta zrealizował drzwi do kościoła jezuitów na Starym Mieście. Jest rzeźba w Krakowie, co prawda trochę niefortunnie ustawiona, ale piękna. Wspaniała rzeźba znajduje się także w Palermo, przy lotnisku. Za nią rozpościera się błękit morza tyrreńskiego. Rzeźby artysty pokazywano w Lozannie i w Syrakuzach, bezpośrednio konfrontując je z antyczną przeszłością.
Dzisiejsza wiadomość jest bardzo smutna. Zawsze w takich chwilach stajemy się bardzo bezradni.
Odeszła Wielka Postać.
Pozostały wspaniałe dzieła.
Autorka: Justyna Napiorkowska, historyk sztuki i europeista, prowadzi Galerię Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie, Poznaniu i Brukseli, autorka "O sztuce", Bloga Roku 2010 w dziedzinie Kultury. W portalu Natemat pisze głównie o sztuce dawnej i sztuce polskiej XX i XXI wieku.