O autorze
W życiu zobaczyłam ponad 50.000 obrazów. Niektóre z nich mam ciągle przed oczami. I właśnie o tych obrazach najbardziej lubię pisać.
Piszę pod wpływem chwili. Czasem w samolocie, czasem w pociągu. Zazwyczaj w biegu. Wiedzą o tym moi znajomi. Często piszę z głowy, gdyż pragnę na gorąco dzielić się z Państwem moimi odczuciami. Pokazać mój osobisty sposób patrzenia na artystów i ich dzieła. Nie wyczerpuję zatem tematów, ale mam nadzieję, że udaje mi się niektórych z Państwa zainspirować do uważnego i częstszego patrzenia na sztukę.

Zastrzeżenie:
Publikowane przeze mnie teksty sa autorskie i podlegają ochronie. W przypadku powoływania się na nie, proszę o podanie źródla i autorstwa. (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


DR JUSTYNA NAPIÓRKOWSKA: historyk sztuki i europeista; doktor nauk społecznych. Studia na Uniwersytecie Florenckim oraz na Uniwersytecie Warszawskim. Stypendystka Sciences Po w Paryżu; ukończyła program poświęcony sztuce nowoczesnej na Oksfordzie.
Dyrektor artystyczny Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie i Brukseli.
Prowadzi wykłady na temat międzynarodowego rynku sztuki na Uniwersytecie Warszawskim oraz wykłady o sztuce m.in. w Komisji Europejskiej i na Uniwersytetach Trzeciego Wieku.
Autorka bloga Osztuce nagrodzonego w konkursie Blog Roku 2010 w dziedzinie kultury.
Autorka francuskojęzycznego bloga Beaux Arts na platformie dziennika Le Monde.

Polski Rembrandt

Dziewczyna w ramie obrazu, Zamek Królewski w Warszawie, ze zbiorów Karoliny Lanckorońskiej, Wikicommons
Dziewczyna w ramie obrazu, Zamek Królewski w Warszawie, ze zbiorów Karoliny Lanckorońskiej, Wikicommons


Ten obraz jest niezłą malarską zagrywką Rembrandta. To modelka wychodząca z ram, w których spróbował umieścić ją malarz.
Portretowy majstersztyk. Oto XVII-wieczny mistrz, który swoim iluzjonizmem mógłby inspirować surrealistów.
Nie wiemy kim jest dziewczyna. Ale jest- bardzo realna. Warsztatowo dopracowana (ba, wspaniale dopracowana, taki warsztat!). Błysk w oku. Lekko podniesione brwi. Rozchylone usta. Połyskują aksamity, tknięte lekkim duktem pędzla. Perła w uchu jaśnieje, odbijając światło.
Jeden z trzech obrazów Rembrandta w Polsce. To arcydzieło w polskich zbiorach.


Myślę, że nadużyciem jest mówić, że jest piękna. A z takim określeniem spotykam się w większości tekstów na jej temat. Może odpowiadała kanonom epoki.
Blada, zamyślona. Ze śladem uśmiechu, którym chyba zasłużyła na określenie Mona Lizy z Warszawy. Jest tajemnicza; nie wiemy kim była. Tytułowano ją "Żydowską narzeczoną", "Dziewczyną w kapeluszu", "Dziewczyną w ramie obrazu".


Portretowi nadawano i odbierano autorstwo Rembrandta. Pomijano w spisach dzieł wszystkich artysty. Dyskredytowano, twierdząc, że sportretowana nie odpowiada portretowemu "kanonowi" jaki realizował Rembrandt. Poniżano odmową Rembrandtowskiej atrybucji, po to, by dekadę temu bez wątpliwości potwierdzić autorstwo mistrza z Lejdy.


Dziś wiemy, że „Dziewczyna w kapeluszu” to obraz z 1641 roku. Dzieło trzydziestopięcioletniego Rembrandta, artysty w sile wieku i talentu. Namalowany na topolowej desce kryjącej niedokończony portret damy w kryzie. Wcześniejszy, rozpoczęty portret zniknął pod kolejnymi warstwami farby, z której wyłoniła się rudowłosa, zamyślona dziewczyna.

To obraz z kolekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego. Numer 207 z inwentarza królewskiej kolekcji do dziś zapisany jest na czerwono na tyle topolowej deski. Po porozbiorowej i wojennej peregrynacji decyzją Karoliny Lanckorońskiej portret wrócił dwie dekady temu do Polski.

Sportretowana „Dziewczyna w ramie obrazu” dzisiaj może nie wygląda zbyt modnie. Ten trochę niedorzeczny kapelusz, jak aksamitny spodek, płaska, welurowa czapka położona na głowie. Wzrok melancholijny, może niezbyt bystry. Nic w nim prowokującego. Ta purpura sukni okrywająca ją po szyję, pod sznurami biżuterii. Uśmiech trochę nieśmiały, ukryty w kącikach ust.

Ale jest prawdziwa.

Jest niezłą malarską zagrywką Rembrandta. To modelka wychodząca z ram, w których spróbował umieścić ją malarz. Portretowy majstersztyk. Oto XVII-wieczny mistrz, który swoim iluzjonizmem mógłby inspirować surrealistów.

Nie wiemy kim jest dziewczyna. Ale jest- bardzo realna.
Warsztatowo dopracowana. Błysk w oku. Lekko podniesione brwi. Rozchylone usta. Połyskują aksamity, tknięte lekkim duktem pędzla. Perła w uchu jaśnieje, odbijając światło.

To detale, które sprawiają, że robi się pięknie. Tajemniczo. Zmysłowo.

Gdy przed obrazem stawał rówieśnik Rembrandta, widział ją tak realną. Młodą, wystrojoną. Może trochę znużoną. Jakby była zniecierpliwiona tym pozowaniem. Ręce oparła na czarnej jak fortepian ramie. Sprawny pędzel mistrza przeniósł tu punkt obciążenia. Dziewczyna wyglądała przez ramę, jak przez okno, ale bez nadmiernej ciekawości. Dziewczyna jest zaskoczona lub zaskakująca. A może równocześnie- zaskoczona i zaskakująca. Łączy ją z widzem zaskoczenie tak niesłychanie realnym oddaniem tej sceny.

Gdy staję przed obrazem ja, czterysta lat później- zastanawiam się ile z jej życia zatrzymał ten obraz.

Czy jeszcze jest modelką, czy już tylko jej portretem? Gdzie kończy się życie, a zaczyna malarstwo? Gdzie zaczyna iluzja? Czy to, co jest namalowane, będzie zawsze? Tak samo żywe jak w chwili, gdy Rembrandt odchodził od sztalug? Co mija, a co trwa? Czy tak doskonały portret jest receptą na przemijanie?

Tajemnicza dziewczyna w kapeluszu. Obraz piękny i skłaniający do refleksji.
Arcydzieło z polskich zbiorów.

"Dziewczyna w ramie obrazu", Rembrandt van Rijn
Zamek Królewski w Warszawie

Autorka: Justyna Napiorkowska, historyk sztuki i europeista, prowadzi Galerię Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie, Poznaniu i Brukseli, autorka "O sztuce", Bloga Roku 2010 w dziedzinie Kultury. W portalu Natemat pisze głównie o sztuce dawnej i sztuce polskiej XX i XXI wieku.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Selma Blair walczy z nieuleczalną chorobą. Oto 5 rzeczy, jakich aktorka nauczyła nas o cierpieniu
WYWIAD 0 0"PE z pewnością nie będzie zamykał oczu". Burzliwa debata o zakazie edukacji seksualnej w Polsce

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Netflix grozi palcem – ta zapowiedź może oznaczać zmianę zasad na jakich korzystasz z serwisu
DADHERO.PL 0 0"Nie jestem Tonym Hawkiem..." Adam Malita, pionier deskorolki w Polsce, o sporcie i ojcostwie
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych

O TYM SIĘ MÓWI

0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
0 0PiS testuje naszą demokrację, a Lewica... Biedroń i spółka żyją wyborem Mistera Sejmu
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Więzienie za edukację seksualną to nie wszystko. 5 rzeczy, które PiS może chcieć przykryć
0 0"Justin ma specjalne miejsce w naszych sercach". Wymowny komentarz Tuska do wydarzeń w Kanadzie