Czy sztuka polska podbije Europę? Sprawdzimy już za kilka dni. W centrum Brukseli właśnie otwiera się polska galeria sztuki! Czy mamy co zaproponować światu? Tak! I ta wiara będzie towarzyszyć nam w sobotę, 19 maja, gdy podczas Europejskiej Nocy Muzeów będzie inaugurowana działalność Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w samym centrum Brukseli.
REKLAMA
Czy sztuka polska podbije Europę? Sprawdzimy już za kilka dni. W centrum Brukseli właśnie otwiera się polska galeria sztuki! Czy mamy co zaproponować światu? Tak! I ta wiara będzie towarzyszyć nam w sobotę, 19 maja, gdy podczas Europejskiej Nocy Muzeów będzie inaugurowana działalność Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w samym centrum Brukseli.
Jedną z Galerii Katarzyny Napiórkowskiej otwierał kilkanaście lat temu król Belgów, Albert II. Teraz historia zatoczyła koło- na zaproszenie Belgów Galeria otwiera swoją siedzibę w historycznym sercu Brukseli. Tam, gdzie pół tysiąca lat przed unijnymi urzędnikami, ulicami chodził Bruegel. A Galeria mieści się w takim miejscu, że turysta, mieszkaniec i spacerowicz po prostu nie może jej nie zauważyć. W najbliższym sąsiedztwie znajdują się Królewskie Muzea Sztuki , Muzeum Magritte`a, słynny Bozar. Tuż obok- zasobne królewskie biblioteki i tętniący życiem Grand Place. Belgowie wiedzieli co czynią zapraszając polską galerię do Brukseli. Adres, gdzie mieści się siedziba- to Mont des Arts, według koncepcji belgijskiego króla Leopolda II- miejsce, gdzie miały znaleźć się kolekcje sztuki. I oto, toute proportion gardée- znajdzie się tu kolekcja sztuki polskiej.
Niektórzy uważają, że nie istnieje coś takiego jak sztuka polska. Istnieją natomiast polscy artyści. Między innymi tacy, których obecność w sztuce świata nie była przez ostatnie pięćdziesięciolecie zbyt łatwa.
Na początek zaprezentowani zostaną wybrani artyści, których nazwiska składają się na alfabet sztuki polskiej XX wieku. Od A jak Abakanowicz. Koncepcja wystawiennicza opiera się na planie wystawiania artystów, których światowa kariera była w pewnym momencie przerwana, albo co najmniej utrudniona. Kiedy po wspaniałym debiucie wojna, zamknięte granice lub stan wojenny nie pozwalały zrealizować do końca planów wystawienniczych. Tak działo się w przypadku wybitnych artystów polskich. Zaczynali na Biennale w Wenecji, pokazywali prace w muzeum Guggenheima, trafiali do znakomitych kolekcji- a potem nagle znikali.Tylko nieliczni z nich zdołali siłą woli i splotem okoliczności utrzymać kontakt ze światem (lub niekiedy przerwać kontakt z Polską…).
To pokolenie artystów polskich ma światu wiele do zaproponowania. Galeria Katarzyny Napiórkowskiej w Brukseli pokaże między innymi prace Eugeniusza Markowskiego, którego język artystyczny wyprzedzał stylistykę Basquiata. Leszka Rózgę, który współtworzył sukces polskiej szkoły grafiki. Tadeusza Dominika – znakomitego reprezentanta drugiego pokolenia polskich kolorystów. A także Edwarda Dwurnika, który jest autorem dużego płótna z widokiem Brukseli, jakiego nie widzieli jeszcze Brukselczycy!
