
W Wenecji jeszcze przez miesiąc trwa święto sztuki. Biennale to najstarsza międzynarodowa wystawa. Jak często w sztuce najnowszej- w Wenecji artyści eksperymentują z emocjami, z poczuciem rzeczywistości. Poruszają tematy trudne, dotykają tabu, sacrum, tajemnicy. Mówią o motywach egzystencjonalnych. Eksporują temat odczuć, badają rzeczywistą moc sztuki bezpośrednio działającej na ludzkie zmysły. Referują to co rzeczywiste i nierzeczywiste. Intrygują, prowokują i inspirują.
REKLAMA
Miasto staje się areną, poteżną salą wystawową, w której artyści z prawie całego świata pokazują swoje najnowsze realizacje. Ale Biennale jest nie tylko przeglądem indywidualności artystów. Z dalszej perspektywy mówi dużo nie tylko o kondycji sztuki, ale i o kondycji świata.
Po raz pierwszy Biennale zorganizowano w Wenecji w 1895 roku. Już po kilkunastu latach wystawa nabrała międzynarodowego charakteru. Wtedy w Wenecji zaczęły po-wstawać pawilony narodowe, często same w sobie będące architektonicznymi dziełami. Obecnie, obok międzynarodowych wystaw kuratorskich - właśnie narodowe pawilony są przestrzenią pokazywania sztuki. Towarzyszy temu rywalizacja - bo najlepsze realizacje zdobędą uznanie międzynarodowych gości- dziennikarzy, krytyków i kuratorów. Biennale to niewyczerpane źródło- tego co nowe, tego, co przełomowe. To międzynarodowe wyścigi awangardy artystycznej.
Jak często w sztuce najnowszej- w Wenecji artyści eksperymentują z emocjami, z poczuciem rzeczywistości. Poruszają tematy trudne, dotykają tabu, sacrum, tajemnicy. Mówią o motywach egzystencjonalnych. Eksporują temat odczuć, badają rzeczywistą moc sztuki bezpośrednio działającej na ludzkie zmysły. Referują to co rzeczywiste i nierzeczywiste. Intrygują, prowokują i inspirują.
W tym roku Polska w Wenecji pokazała ciekawą instalację dźwiękową Konrada Smoleńskiego. Także w przeszłości na weneckim Biennale prace pokazywali wybitni polscy artyści.
Kameralny pokaz kilku z nich przygotowaliśmy w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Poznaniu. Jest pretekstem do prezentacji dzieł Magdaleny Abakanowicz, Józefa Szajny, Romana Opałki, Andrzeja Kreutz Majewskiego, Władysława Jackiewicza i Tadeusza Dominika.
Każdy z artystów ma bardzo odmienną, indywidualną wizję. Bo właśnie na pokazywaniu silnych indywidualności opiera się weneckie Biennale.
Prace Magdaleny Abakanowicz najwięcej mówią o kondycji człowieka. Pokazują go w jego uwikłaniach, w tłumie, w zagubieniu, w utracie tożsamości. We wszystkich plagach społecznych i historycznych traumach, które przyniósł XX wiek.
Józef Szajna zasłynął jako malarz i człowiek teatru. Na jego artystycznej biografii duże piętno pozostawiły osobiste doświadczenia – tragedia związana z przebywaniem w Auschwitz, gdzie Szajna trafił jako kilkunastoletni chłopiec. To tam powstały jego pierwsze rysunki - między innymi portrety współwięźniów. Sztuka mogła później stanowić przestrzeń wyzwolenia - nie tylko od osobistych przeżyć, ale i zniewolenia systemu, w którym przyszło trwać. Jednym z takim motywów, w których realizowała się artystyczna wolność Szajny były niewielkie, kameralne prace - akty i erotyki.
Inny jest klimat twórczości Władysława Jackiewicza. Ten malarz, wieloletni rektor obecnej Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku jest autorem subtelnych, niedopowiedzianych aktów. Na płótnach pojawiają się miękkie, falujące formy, o bardzo zmysłowym charakterze. Więcej jest tu nastroju i sugestii niż dosłowności.
Andrzej Kreütz Majewski był wybitnym scenografem i malarzem. Jego realizacje operowe miały miejsce na najważniejszych scenach świata - na przykład w słynnej La Scali w Mediolanie. Artysta operował zawsze bardzo wyrazistym językiem plastycznym, a myślenie scenograficzne obecne było także w kamerlanych pracach malarskich.
Tadeusz Dominik to artysta, który debiutował w latach powojennych i rozwinął zjawisko nazywane polskim koloryzmem. Jego pełne barw i świetliste prace powstawały w Polsce, za Żelazną Kurtyną, w tym samym czasie, gdy w Nowym Jorku rozkwitło malarstwo opowiadające się za prymatem koloru. Na Biennale ponad pół wieku temu pokazywał cykl grafik.
Roman Opałka zasłynął na świecie słynnymi obrazami liczonymi, de facto stanowiącymi próbę zmierzenia się z przemijaniem. To dzieło totalne, dzieło, któremu podporzadkowane zostało całe życie artysty.
Artyści znani z Biennale Weneckiego talentem, pracą i konsekwencją potwierdzali swój status twórców wybitnych. Jednocześnie przekraczali pewną granicę, bo awangarda stawała się klasyką.
Mistrzowie. Polscy artyści z Biennale w Wenecji
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Stary Rynek 95/96, Poznań
do 8 listopada 2013
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Stary Rynek 95/96, Poznań
do 8 listopada 2013
Justyna Napiorkowska, historyk sztuki i europeista, prowadzi Galerię Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie, Poznaniu i Brukseli, autorka "O sztuce", Bloga Roku 2010 w dziedzinie Kultury. W portalu Natemat pisze głównie o sztuce polskiej XX i XXI wieku.
