W kampanii wyborczej Europosłanki i Europosłowie walczący o reelekcję bardzo chętnie mówią o wspieraniu inicjatyw obywatelskich. Nie ma lepszej zachęty do uaktywniania ludzi, aniżeli Europejskie Inicjatywy Obywatelskie – wciąż zaniedbywane i niestety ignorowane.
REKLAMA
Dużą część mojej kampanii do Parlamentu Europejskiego poświęciłem właśnie Inicjatywom Obywatelskim. Przypomnę, że ustanowione Traktatem z Lizbony narzędzie ma na celu zwiększenie procesów demokratyzacji w Unii.
Milion obywateli z minimum siedmiu krajów Wspólnoty potrzebnych jest, aby inicjatywa przedłożona została Komisji Europejskiej. W przypadku przychylnego podejścia Komisji do danego pomysłu, podzielenia zdania miliona obywateli, a następnie wystąpienia z pozytywnie przyjętym wnioskiem przez Parlament Europejski przepis zacznie obowiązywać.
Brzmi pięknie i jest piękne. Niestety, aby obywatele Polski i innych krajów Unii Europejskiej zdali sobie sprawę z potężnej obywatelskiej broni jaką dysponują trzeba ją propagować. Niewiele robi się ku temu, abyśmy zaczęli w pełni korzystać z przysługujących nam praw, abyśmy wyszli z inicjatywami, które uczynią Unię bardziej obywatelską, bardziej przyjazną dla nas samych.
Stowarzyszenie Dom Wszystkich Polska, którego jestem przewodniczącym bardzo aktywnie włączyło się w inicjatywę Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Byliśmy jej przedstawicielem na Polskę i zetknęliśmy się z wielkim problemem przebicia się do mainstreamu nie tylko z samym pomysłem, lecz także propagowaniem opisywanego przeze mnie mechanizmu obywatelskiego.
Byłbym ukontentowany gdyby w Polsce o Europejskich Inicjatywach Obywatelskich mówiło się szerzej i propagowało samą ideę. Nawet jeśli z danym pomysłem się nie zgadzamy, bo nie twierdzę, że każdy z pomysłem BDP musi się zgadzać. Podobnie jak nie twierdzę, że ja poparłbym wszystkie oddolne pomysły obywatelek i obywateli UE.
Cieszyłbym się jednak niezmiernie, gdyby inicjowane przez nasze rodaczki i rodaków pomysły – nawet niezgodne z moimi poglądami trafiały do rozpatrywania przez Komisję Europejską. Oznaczałoby, że Unia zmierza w dobrym kierunku. Mówi o tym Europa Plus Twój Ruch – w swoich wystąpieniach podkreśla to bardzo często Profesor Genowefa Grabowska, podkreśla też cała grupa kandydatek i kandydatów naszej Koalicji.
I niewielki prztyczek na koniec. Krajowe Europosłanki i Europosłowie chętnie mówią o Europie bardziej obywatelskiej, wspieraniu takich inicjatyw. W trakcie walki o niezbędną liczbę podpisów pod Bezwarunkowym Dochodem Podstawowym wysłałem list do polskich eurodeputowanych w sprawie inicjatywy, jej ewentualnego poparcia oraz wspierania samych mechanizmów Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej.
Odpowiedź na mój list wysłany do wytypowanej przeze mnie grupy zainteresowanej potencjalnie tematem i samą inicjatywą wywołał zainteresowanie tylko jednej osoby spośród jedenastu. Dziękuję Markowi Siwcowi za odzew.
Grupa, do której wysłany list pozostał bez odzewu to Adam Gierek, Danuta Hubner, Janusz Zemke, Jerzy Buzek, Joanna Senyszyn, Lidia Geringer de Oedenberg, Paweł Zalewski, Róża Thun, Wojciech Olejniczak oraz Bogusław Liberadzki.
