Na terenie warszawskiej dzielnicy Ursynów trwa Tydzień Równości. Czas poprzedzający Paradę Równości od lat wzbudza w Polsce wiele kontrowersji choć wzbudzać nie powinien. Dotyczy on bowiem każdego z nas – każdego kto marzy o społeczeństwie, w którym nie występuje dyskryminacja z jakiegokolwiek powodu.
REKLAMA
Przeciwnicy Parady Równości zarzucają jej, że jest ona imprezą, mającą na celu „promowanie homoseksualizmu”. Samo pojęcie „promocji homoseksualizmu” jest wręcz absurdalne, bo na czym niby miałaby ona polegać? Określone skłonności jakie nabywamy w kontekście naszego popędu płciowego przypisane są nam od zawsze i od takich, a nie innych kierowanych w naszym kierunku bodźców nie jesteśmy w stanie ich zmienić. Żadne płynące z zewnątrz bodźce nie są w stanie do homoseksualizmu zachęcić, ani też sprawić, aby ktoś od niego odszedł. Czas, aby wszyscy przyjęli to do wiadomości, jako punkt wyjściowy do dalszych dyskusji o podejściu do osób homoseksualnych w Polsce.
W kontekście Tygodnia Równości warto również zauważyć, że błędnym jest pojmowanie organizowanych przez Burmistrza Piotra Guziała i ursynowskich urzędników imprez, jak także Parady Równości tylko i wyłącznie przez pryzmat homoseksualizmu. Tydzień Równości ma celu wywołanie głośnej debaty i wskazanie na problemy wszystkich grup, które z jakiegokolwiek powodu są w Polsce szykanowane czy obrażane. Wszystkich tych, którzy muszą każdego dnia walczyć z mową nienawiści, a niejednokrotnie również z agresją fizyczną skierowaną w ich stronę.
Dyskryminacja ze względu na płeć, zjawisko „szklanego sufitu”, dyskryminacja rasowa, wyznaniowa czy ze względu na orientację seksualną. Wszystkie powyższe, jak także wszelkie inne przejawy nieobiektywnego traktowania zasługują na potępienie, nagłośnienie oraz dyskusje o tym, jak sobie z nimi radzić. Nie od dziś wiadomo, że w tym przypadku stwierdzenie, iż „najlepszą obroną jest atak” nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość. Należy walczyć i piętnować, lecz poprzez uświadamianie i edukację. Tutaj ogromne zadanie do wykonania mają lokalne społeczności, organizacje pozarządowe i szkoły. Właśnie tam powinno się edukować, uczyć tolerancji i piętnować przejawy dyskryminacji w każdej sferze.
Przez wiele lat temat zaniedbywano. W rezultacie wciąż posłowi Stanisławowi Pięcie z Prawa i Sprawiedliwości, nie jest wstyd wygłaszać z mównicy sejmowej opinie, które cała Polska usłyszała przy okazji debaty o mowie nienawiści. Jego opinie zyskałyby może spory poklask w drugim dziesięcioleciu, na szczęście jednak nie obecnego wieku.
Walcząc z latami zaniedbań w zwiększaniu świadomości społecznej ogromną pracę wykonały dziesiątki organizacji pozarządowych. Niejednokrotnie na przestrzeni lat wyszydzanych, wyśmiewanych i napotykających problemy ze strony władz. Mimo tego większość z nich nie zrażała się, robiąc swoje. Dzięki wielu instytucjom takim jak chociażby Kampania Przeciw Homofobii dziś nawet z konserwatywnej Polsce opinie podobne do tych, jakie kilkanaście dni temu wyraził wymieniony poseł traktuje się jak egzotykę. Egzotykę wśród krajowych polityków czy środowisk naukowych, co nie znaczy że egzotykę w całości naszego kraju. Wciąż na tym polu mamy ogromną pracę do wykonania i dobrze, że tak wielu ludzi podpisuje się pod tą opinią.
W związku z tym wszystkich, którzy czują, że jest jeszcze wiele do zrobienia i mają ochotę to wykrzyczeć i wyrazić zapraszam na Paradę Równości – tych dyskryminowanych ze względu na orientację seksualną, płeć, pochodzenie, wyznanie czy wygląd zewnętrzny jak i tych, których dyskryminacja nie spotkała, jednak wiedzą, że problem występuje. Spotkajmy się w najbliższą sobotę niezależnie od naszych poglądów politycznych, wyznania, wyglądu czy orientacji. Pokażemy w tej sprawie konsensus jest ponadpartyjny i ogólnonarodowy.
