Rok 2011 był rokiem gwałtownych manifestacji i wzmożonej aktywności społeczeństwa na ulicach miast. Nie obyło się bez kontrowersji związanych z protestami społecznymi, na które zareagował Prezydent Bronisław Komorowski, proponując zmiany w ustawie o zgromadzeniach publicznych.
REKLAMA
Zmiany, które powinny wzbudzić ogromne zainteresowanie społeczne, ponieważ mniej lub bardziej dotykają każdego z nas. Zmiany w przepisach, na które odpowiednio zareagowały media, interesując się sprawą i dość szczegółowo opisując możliwe zagrożenia płynące z proponowanych modyfikacji. Potencjalne zagrożenia dotykające praktycznie każdego obywatela, który uzcestniczył, uczestniczy bądź ma w planach uczestnictwo w masowych pochodach i manifestacjach.
Jest sprawą elementarną i priorytetową, aby nie dublować błęów, jakie towarzyszyły brakowi debaty publicznej nad ACTA. Korzystając przewodnictwa w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, uznaliśmy wraz z kilkoma innymi politykami, że proponowana nowelizacja przepisów musi zostać poprzedzona odpowiednią dyskusją. Aby ją zapewnić, zwołem w tej sprawie wysłuchanie publiczne, które odbędzie się już 6 marca.
Prawo nie może być uchwalane bez konsultacji społecznych, szczególnie jeśli tak mocno dotyka obywateli. Zmianiom proponowanym przez Prezydenta Komorowskiego powinno towarzyszyć ogromne zainteresowanie społeczne! Wszystko dlatego, że nowelizacji, które zdaniem ustawodawcy mają zapewnić większe bezpieczeństwo podczas zgromadzeń publicznych, towarzyszą zdaniem wielu zbyt daleko idące ograniczenia z sferze praw i swobód obywatelskich.
Niestety z bólem serca muszę zgodzić się z komentarzem Ewy Siedleckiej z Gazety Wyborczej, dotyczącym planowanego wysłuchania. W przypadku ACTA reakcje społeczne, szczególnie w postaci protestów ulicznych, były ogromne. Niestety w chwili gdy proponowane są rozwiązania, dzięki którym można nie tylko protestować, ale także wyrazić swoją opinię w merytorycznej dyskusji, mając wpływ na uchwalanie przepisów, zainteresowanie jest nikłe. Nikłe pomimo tak istotnego przedmiotu sprawy. Szkoda, że do tej pory chęć wzięcia udziału w wysłuchaniu zgłosiło zaledwie kilka organizacji i osób prywatnych.
W związku z tym apeluję! Moi Drodzy! Obudźcie się i wykażcie aktywnością! Takimi momentami wytrącacie sobie z ręki argumenty w przypadkach, w których domagacie się zwiększonego wpływu na ustawodawstwo i partycypowanie w podejmowanych decyzjach! Do wysłuchania jest jeszcze trochę czasu, więc zainteresujcie się sprawą i zgłoście do wysłuchania publicznego w tak elementarnej kwestii. Pokażcie, że sprawa nie jest Wam obojętna!
