Coraz głośniej na ulicach Warszawy niesie się szum niezadowolenia z prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ona abdykowala. Po prostu jej nie ma. Tym samym nie ma żadnej wizji rozwoju naszego miasta. Otoczenie Pani Prezydent i urzędnicy z Platformy podejmują błędne decyzje. Czesto są niekompetentni i aroganccy wobec spraw obywateli. Mieszkańcy Warszawy są rozgoryczeni, maja tego dosyć.
REKLAMA
Każdego dnia poruszając się po warszawskich ulicach bądź robiąc zakupy w sklepie, jestem namawiany do rozważenia możliwości kandydowania na stanowisko prezydenta Stolicy w nadchodzących wyborach samorządowych. To skłania mnie do licznych refleksji.
Jestem warszawiakiem z urodzenia. Znam wszystkie dzielnice miasta, jego historię, interesują mnie lokalne problemy. Ze smutkiem obserwuję to, jak Platforma Obywatelska rządząca Warszawą popadła w dokładnie taki sam chaos decyzyjny jak na szczeblu rządowym. Rozgrzebane inwestycje, brak wsłuchiwania się w głos obywateli, niepoważnie traktowane konsultacje społeczne. Powiększa się liczba niezadowolonych grup społecznych i organizacji pozarządowych. Jest mi tym smutniej, że z Warszawą jestem nierozerwalnie związany.
Również rozmaite środowiska obywatelskie i polityczne od wielu miesięcy namawiają mnie do kandydowania na Prezydenta Warszawy. Nie nadszedł jeszcze czas na podejmowanie takich decyzji. Muszę też brać pod uwagę rozbicie na Lewicy. Trzeba je zakończyć. Temu ma służyć powołanie Stowarzyszenia "Dom Wszystkich - Polska".
Warszawa - jak każde inne miasto - potrzebuje dobrego gospodarza. Osoby związanej emocjonalnie z tym miejscem, marzącej o stworzeniu nowoczesnej, przyjaznej obywatelom przestrzeni, w której zamiast niewykończonych i rozgrzebanych inwestycji będzie rosło zadowolenie mieszkańców. Potrzebna jest realizacja wizji miasta bez grup wykluczonych, widzącego poza pieniędzmi również człowieka, jego problemy, bolączki, niejednokrotnie tragedie. Czy obecne władze miasta zarządzają nim w taki właśnie sposób... każdy musi odpowiedzieć sobie indywidualnie.
