Zdrowo Przez Życie

REKLAMA
Prawda jest smutna, nawet żałosna. Bardzo uważnie obserwuje koszyki z zakupami w każdym zakątku Polski, jest fatalnie. Gotowe sosy w słoikach, nie mówiąc o daniach typu Fix, czy jakoś tam nazwane tablice Mendelejewa w opakowaniu. Jak widzę reklamy z takim guru jak Marco Pierre White używającego kostki do gotowania to ręce opadają...
Nie jest prawdą natomiast, że przygotowanie dobrego posiłku to katorżniczy wysiłek, że jest to sztuka sama w sobie. Łatwo może to z moich ust płynie, ale gotowanie to naprawdę prosta sprawa, należy próbować i pamiętać o wolności umysłu. Tak naprawdę można przygotować ucztę dla duszy i ciała w kilkanaście minut.
Wszystkie diety świata to polny groch, niewielkie porcje dosyć często jedzone i nie będzie problemu z nadwagą, czy innymi dolegliwościami związanymi z jedzeniem czegoś co nawet nie powinno być nazywane pokarmem.
Kochajmy warzywa i owoce. Jestem zwolennikiem teorii, aby częściej zjadać pokarmy z naszej szerokości geograficznej i przede wszystkim sezonowe. Nie popadajmy jednak w paranoję, ale warto pomyśleć częściej o naszych jabłkach niż pomarańczach.
Przeraża mnie jednak twierdzenie, że ogromne ilości jedzenia wyrzucamy. Faktycznie zapewne tak jest, ale kupując „kupę” jest to nieuniknione.
Czy kupując dobry chleb, zastanawiamy się czy jutro będzie nie do jedzenia?
Wykluczone, natomiast napompowany będzie twardy i nie do jedzenia już kolejnego dnia.
Czy kupując piwo z regionalnego browaru które smakuję jak piwo kiedykolwiek wrócimy do piwa z kompanii? Nie sądzę.
Coraz większa świadomość kulinarna sprawia, że mimo wszystko patrzę optymistycznie w przyszłość. Cała nasza odporność bierze się z jelit, wszystko co jemy pochodzi ze środowiska zewnętrznego.
Zatem nie kupujmy kupy, czytanie opisów na opakowaniach to niezbyt czasochłonne zajęcie, ale może spowodować, że będziemy żyli w zdrowiu.
Nie będziemy „świecili” w nocy, a nasze zwłoki rozłożą się zgodnie z rytmem natury...