Pewien człowiek złamał prawo państwa i narodu. Namawiał do buntu wobec władcy i wygłaszał w kościołach swego narodu bluźniercze nauki. Prokurator skazał go na śmierć.

REKLAMA
Prawomocnie i nieodwołalnie. Wyrok wykonano. Buntownicy z jego szajki nadal się buntowali i niektórych również skazano na śmierć. Dlaczego wizerunek tego prawomocnie skazanego na śmierć powieszono nad drzwiami do naszego Sejmu? Może przecież dawać zły przykład młodzieży.