"Atak czołgów" tak się nazywa jedna z książek, którą punkt o 12 zaczęli rozdawać chłopcy z SLD w Warszawie na tzw. patelni. Obok dużego stoiska owej postkomunistycznej partii stanęło o wiele skromniejsze stoisko Ruchu Poparcia Palikota oraz Wolnych Konopi. Rozdawaliśmy moja książkę z przed dwóch lat "Czy marihuana na jest z konopi?".

REKLAMA
W ciągu pół godziny rozdałem i podpisałem około 200 książek. Włodzimierz Czarzasty jak każdy rasowy wydawca wie, że najdroższe w tym biznesie są koszty magazynowanie. Książki niesprzedane idą na przemiał. Po co to robić skoro można je rozdać jako dar SLD dla ludu. Około 100 tysięcy egzemplarzy mają rozdać działacze SLD w całej Polsce. Piękna idea godna samego Lenina. Przy okazji włodarze partyjni postanowili dać przytyczka w nos Ruchowi Poparcia Palikota i nakleili na książki idiotyczną nalepkę z przekreślonym liściem marihuany i sentencją powstałą w mózgu partyjnych humanistów: "lepiej czytać niż palić". W domyśle: marihuanę.
Widocznie obaj liderzy zatroskani o stan czytelnictwa w Polsce uważają marihuanę za główną winowajczynie wtórnego analfabetyzmu Polaków. Broń boże nie alkohol, bo przecież oni nieraz na bani czytywali Manifest Komunistyczny i statut PZPR-u. Raptem im marihuana zaczęła przeszkadzać. Komuniści zabrali nam wolność, a postkomuniści chcą nam zabrać postwolność. Gdy świat już odchodzi od kryminalizacji marihuany a wiele krajów ją depenalizuje lub zmiękcza prawo wobec je użytkowników, to nasi pogrobowcy Bieruta uznali ją za problem. Tym samem postawili się w betonowy szeregu z takim przeciwnikami marihuany jak: Richard Nixon, Georg Bush. Jarosław Kaczyński. Atak prawdziwych czołgów na te biedną roślinkę, której kultura światowa zawdzięcza na pewno więcej niż panom Millerowi i Czarzastemu. W moich dwóch książkach "Czy marihuana jest z konopi?" oraz "Encyklopedia Polskiej Psychodelii" pokazuje, że użytkownikami psychodelików byli między innymi: Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Kasprowicz, Tetmajer, Reymont, Lem, Białoszewski, Baudelaire, Rimbaud, Verlaine, Artaud, Witkiewicz, angielscy poeci metafizyczny, Flaubert, Balzack, Hugo, Dumas, Poe, Wilde i tysiące innych. Nawet Walter Scott, którego niesprzedane egzemplarze pan Czarzasty rozdaje powodowany miłością do młodzieży.
Alternatywa czytać albo palić jest tyle samo warta co czytać albo pić piwo, czytać albo grać w piłkę, czytać albo być członkiem SLD, chociaż to ostanie jest najbardziej prawdopodobne. Gdy już rozdałem książki, zadedykowałem jedną panu Millerowi, a drugą panu Czarzastemu. Wręczyłem temu pierwszemu, lecz odmówił jej przeczytania, nie rzucił okiem nawet na dedykację, odrzucił podarunek serca.. Prawdziwy lewicowiec. Człowiek dialogu. Nowoczesny europejski polityk. Inaczej pan Czarzasty, przyjął i powiedział, że przeczyta chętnie. Jasne, przecież to wydawca, właściciel Muzy, szczególnie zasłużony dla prozy iberyjskiej. Z moją książka w ręku (co za zaszczyt) zwrócił się do licznie przybyłych kamer telewizyjnych. Tu cytuję z pamięci: my rozdajemy tu książki, a pan Sipowicz przyszedł robić promocję swojego dzieła.
Przyznaję, bardzo inteligenta manipulacja oparta na kłamstwie. Pan Czarzasty to bardzo bystry człowiek i i chyba tylko czysty nihilizm aksjologiczny trzyma go przy SLD, bo to partia bez wartości, kręgosłupa i bez sensu. Ale wyjaśniam. Owo rozdawanie książek to raczej oczyszczanie półek, które są dzisiaj bardzo kosztochłonne, a nie gest wobec czytelnika. Ja sam, Kamil Sipowicz na mojej książce "Czy marihuana jest z konopi?" nie zarobiłem ani grosza. Dlaczego. Dzięki właśnie takim panom jak Kaczyński, Miller, Czarzasty. Bo żadna hurtownia w Polsce nie chciała książek przyjąć do dystrybucji, gdyż wszyscy się bali podpaść politykom. Nie trzeba w Polsce cenzury, żeby zniszczyć książkę. Mój wydawca zwinął interes, a książkę sprzedał za grosze do sieci Tania Książka. Tak jest panie Włodzimierzu i panie Leszku.
Zastanawiam się, właściwie kogo reprezentuje partia SLD. Chyba nie robotników, skoro jej poprzedniczka PZPR z robotnikami miała głównie kontakt przy pomocy pałek ZOMO, a inteligencją zajmowała się SB. Obyczajowo jest bardziej zacofana niż konserwatyści brytyjscy. Nie za bardzo rozumiem dlaczego prezydent Kwaśniewski i prezydent Wałęsa chcą wziąć udział w jej Kongresie SLD?

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?