Paweł Falkowski za posiadanie jednego grama marihuany siedział w więzieniu. Przez pobyt w więzieniu Paweł osiwiał, stracił pracę, dziewczynę i niektórych znajomych. Jego sprawa kosztowała podatników około 30 tysięcy złotych. Teraz jest już na wolności, choć wolnością ciężko to nazwać. Ma na nodze elektroniczną obrożę. Jeden gram marihuany to naprawdę bardzo mało. To nawet o wiele mnie niż nieznaczna ilość. Określenie nieznaczna ilość to sformułowanie umieszczone w polskim Kodeksie Karnym. Sformułowanie, które przeczy logice, zdrowemu rozsądkowi i ośmiesza Polaków, tak jak dowcip: ilu Polaków jest potrzebnych do wkręcenia jednej żarówki. Odnośnie owej nieznacznej ilości to wśród polskich polityków zdania są podzielone.

REKLAMA
Frakcja tzw. zamordystów czyli PIS i Solidarna Polska uważa, że za najmniejszą ilość marihuany i wszystkiego innego oprócz alkoholu etylowego należy wsadzać do więzienia. Takim tuzom mózgowym jak poseł Błaszczak, czy poseł Ziobro nie przeszkadza wytaczający się z elbląskiej knajpy ich pijany ziomal – pan poseł Hofmann. Przecież wóda jest nasza polska, katolicka. Marihuana zaś to biała śmierć i zło. Gorsze niż Auschwitz, gułagi i gender. Dlatego jest oczywiste, że gość za posiadanie jednego grama ma większy wyrok niż ci co wprowadzili w Polsce stan wojenny, o wyrokach na Słowika, Masę, Patyka i innych nie wspominając.
Druga frakcja to bardzo dziś modni gowiniści. Jeden z nich był nawet ministrem sprawiedliwości. On jednak bardziej był skupiony na prawie boskim niż naszym ludzkim. Ponieważ w Ewangeliach nic na temat marihuany nie ma, to na wszelki wypadek lepiej wsadzać do pierdla. Zresztą św. Hildegarda von Bingen uważała konopie za ziele szatana.
Trzecie ugrupowanie to tuskowcy. Oni są akurat u władzy. W kwestii marihuany wykazują się głuchotą. Na moje apele, książki, artykuły, marsze Wolnych Konopi, wypowiedzi profesorów (Vetulani), prawników (Płatek) milczą. Gdy się jednego z nich udało złapać dziennikarzom TVNu przelotem na sejmowym korytarzem i zapytano dlaczego nie można wprowadzić ilości granicznych, to odpowiedział: a co gdybyśmy ustalili np. jeden gram za wartość graniczną a ktoś miałby 1, 1 gram? Drogi Panie Olszewski, bo to on był, nie zdałby Pan egzaminu z logiki na żadnym uniwersytecie świata. Wiem, że Panu to nie przeszkadza. Ale niech pan wyobrazi sobie taką sytuację: biega Pan jak szalony po sejmie z jednej bardzo ważnej komisji do drugiej, a tu raptem dostaje Pan z domu sms, że córeczkę lub syna złapano z o.5 grama marihuany. Stróżowie prawa jeszcze się nie dowiedzieli, że są to dzieci tak wielkiego dygnitarza i między czasie pana pociechy zaliczyły potężnego kopa w brzuch i kajdanki, rewizje w mieszkaniu.
Myślę, że od razu pojął by Pan znaczenie słowa: wartości graniczne. Sam przywódca Tuskowców jest impregnowany nawet na książki listy do niego. Mój serdeczny przyjaciel Jan Pospieszalski, radzi mi, żebym się podpalił pod Kancelarią Premiera, może wtedy oderwie się łaskawca na chwilę od rządzenia i spojrzy w dół, ku normalnym ludziom. A jak to nie zadziała, może poprosić jedyną osobę, do której ma zaufanie, czyli kanclerz Merkel. Ona mu wyklaruje, że w Berlinie policja ma ważniejsze sprawy niż uganianie się za małolatami. Paweł Falkowski przestał kochać Polskę, te która miała być sprawiedliwa i rozsądna. Przyjazną młodym ludziom.
Następną frakcją są twardogłowi komuniści: Miller i reszta. Sprawa jest prosta. Tylko wóda i piwo. Resztę do pierdla. Miękkogłowi komuniści na czele z Kwaśniewskim. Kiedyś sprawę spieprzyli a dziś się kajają. Nic nie zmienią. Bo im się już nie chce. Na samym końcu Palikot: on by wiele chciał, ale nic nie może. Chciałoby się zacytować Kazika Staszewskiego. Sami się domyślcie które słowa. Dla niedomyślnych, zaczyna się od słów: coście….