Dziś Janusz Palikot w ramach kampanii wyborczej wraz ze swoim sztabem gościł w woj. małopolskim . Podczas wizyt w Sandomierzu, Krakowie i Nowym Sączu nasz kandydat prezentował swój program "Plan dla Polski".

REKLAMA
Objazd po Małopolsce kandydat na Prezydenta RP rozpoczął od targowiska w Sandomierzu. Następnie lider TR udał się na spacer po sandomierskim rynku, gdzie wymieniał pozdrowienia z przechodniami. Lider TR spotkał się z mnóstwem pozytywnych reakcji. Mieszkanki i mieszkańcy Sandomierza zgodnie twierdzili, że potrzebna jest aktywna prezydentura, o której Janusz Palikot mówi w swoim programie.
logo

logo

Kolejnym punktem na mapie Małopolski był Kraków. Uniwersytet Ekonomiczny zaprosił Janusza Palikota na inauguracyjne spotkanie cyklu "VIP GAP Polityk", podczas którego nasz kandydat mógł opowiedzieć o swoim pomyśle na rozwój Polski. Lider TR przedstawił siedem punktów, które powinny być podstawą przyjaznego i nowoczesnego państwa. Zainteresowanie wykładem było tak duże, że zaistniała konieczność zmiany sali wykładowej na większą, w której i tak trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła. W atmosferze pełnej energii, ale i dociekliwości ze strony słuchaczek i słuchaczy, Janusz Palikot miał okazję na przedstawienie swoich poglądów oraz na odpowiadanie na pytania padające z zapełnionej po brzegi sali.
logo

logo

Na spotkanie organizowane przez Uniwersytet Ekonomiczny nie zostały wpuszczone media, ale Janusz Palikot znalazł czas na konferencję prasową, na której odpowiadał na pytania dziennikarzy. - Wczoraj UMCS w Lublinie zabronił mojego wykładu, więc musiałem go zrobić na zewnątrz. Dzisiaj się odbył, ale nie można było wpuścić mediów. Nie wiem, dlaczego wszyscy się tak boją, co Palikot powie młodym ludziom? Proponuję, żeby się nie bać publicznej debaty. Ja nie wzywam do rewolucji, ja wzywam do budowania miejsc pracy i podwyższania wynagrodzeń! To naprawdę nie wybucha, nikt od tego nie umrze, że ludzie to usłyszą. Nie ma debat między kandydatami na prezydenta i jeszcze na uniwersytetach są różnego rodzaju ograniczenia - mówił Janusz Palikot.
Lider TR tym razem mówił o konieczności budowy przyjaznego państwa, a to można osiągnąć dzięki dwóm kluczowym zmianom - wprowadzeniu osobistej odpowiedzialności urzędników za podejmowane decyzje i spowodowane nimi szkody u obywateli oraz nowego systemu wynagradzania urzędników bez premii za przynoszone wpływy. - System wynagradzania urzędników, w szczególności w Ministerstwie Finansów, ale także komorników, inspektorów handlowych i innych nie może być oparty o to, że otrzymują oni premie w zamian za to, że przynieśli dodatkowy wpływy. Pierwsza kontrola nie powinna się kończyć mandatem, tylko pouczeniem, a urzędnicy powinni być nagradzani za to, że uratują jakąś firmę, że znajdują jakieś rozwiązanie, a nie za to, że przyciągają wpływy - przekonywał nasz kandydat. - Obecnie ludzie mają poczucie, że państwo jest wrogie, obce, nieprzyjazne. Dopóki tego nie przełamiemy tymi dwoma rzeczami, to wszystkie zmiany w Polsce są nic nie warte.
Kampanijny wtorek zakończyło otwarte spotkanie w Nowym Sączu. Po przedstawieniu programu wyborczego przyszedł czas na pytania od zebranych osób. Lider TR wyraził również swoje zdanie na temat nieprzemyślanego zachowania polskiego rządu w sprawie konfliktu na Ukrainie. - Jestem kategorycznie przeciwny wysyłaniu broni i jakiejkolwiek poza humanitarną formą pomocy dla tego kraju - tłumaczył Janusz Palikot. Skrytykował też zachowanie polskich władz w stosunku do Rosji. - Machanie szabelką zostawmy tym, którzy ją faktycznie mają. My nie możemy w żaden sposób konkurować militarnie z Rosja, takie zachowanie jedynie się na nas mści - mówił nasz kandydat.
logo