
Śniadanie to posiłek spożywany w godzinach porannych – umiarkowanie odkrywczo podają encyklopedie Różny jest stopień wyszukania i obfitości potraw podawanych „na dzień dobry” na całym świecie. Międzynarodowym standardem są zazwyczaj śniadania kontynentalne i angielskie, które nie zaskakują niczym szczególnym. Zupełnie niesłusznie do śniadania przywiązuje się znacznie mniejszą wagę, niż do posiłków serwowanych o późniejszych porach dnia, a to właśnie ono, ma fundamentalne znaczenie dla naszego organizmu – daje siłę i energię na cały dzień.
REKLAMA
Jako miłośnik kulinarnych tradycji, cieszę się, kiedy wielkanocne śniadanie z racji świąt odzyskuje rangę i staje się szczególnym, rodzinnym wydarzeniem. Niestety, jest to często jedyna taka okazja w roku. Tym bardziej nie powinniśmy tej szansy przegapić. Najdłuższe śniadanie w roku, podobnie jak wigilia, rządzi się swoimi kulturowymi prawami. Na śniadanie powinny pojawić się przede wszystkim dania klucze, dania, których nie podajemy codziennie, a które są naszym utęsknieniem dawnych, wspaniałych, rodzinnych świąt. Każdy z nas ma na pewno swoje ulubione. Ja……oczywiście też: barszcz czerwony zabielany delikatnie z aromatem wędzonki i śnieżnobiała kiełbasa, koniecznie dodana w ostatniej chwili, by nie straciła koloru. Pasztet z królika lub zająca, lekko ogrzany, by nie uwolnił wspaniałych aromatów przypieczonego majeranku. Do niego obowiązkowo świeżo starty chrzan, który zawsze musiałem wykopywać z nader twardej ziemi. No i oczywiście mazurki wielkanocne, kolorowe i pachnące rumianym ciastem.
Ale ugotowane ozorki ułożone na musie ogórkowo-chrzanowym z sałatką z rucoli smakują równie wybornie. Pasztet cielęcy z szałwią i prażonymi orzechami laskowymi z sosem gryczano-porzeczkowym też sprawdził się na nie jednym podniebieniu, doprowadzając je, do stanu, nazwijmy to uniesienia.
Moi drodzy, Wielkanoc to czas w którym trzeba poszaleć, wszak nastrój przed lanym poniedziałkiem powinien być odpowiedni. Na koniec apel i życzenia – przy wielkanocnym stole nie żałujmy sobie, kosztujmy specjały w najlepsze! Święta są właśnie po to, by spróbować każdej pyszności, docenić geniusz naszych mam i babć, toczyć debaty – to wszystko, co wiąże się z tradycyjną kulturą biesiadowania. Jeśli ktoś odżywia się zdrowo cały rok, to z pewnością jedna, piękna uczta nie będzie mu w stanie zaszkodzić! Pomyślimy, jak to spalić ale……….dopiero po południu.
Wesołego Alleluja.
