
Powieść kryminalna znajduje się aktualnie w apogeum rozkwitu. Ale nie wystarczą już trzy klasyczne składowe: intryga, bohater i motyw zbrodni. To dziś literacki kombajn wymagający od autora nie lada umiejętności warsztatowych, wrażliwości, smaku, precyzji oraz analitycznego budowania fabuły. Na naszych oczach odbywa się właśnie rewolucja, w której nowy ład ustanawiają kobiety – zarówno autorki, jak i wykreowane w ich powieściach bohaterki. Polska nie odstaje od tych trendów, a raczej idealnie się w nie wpisuje, co potwierdza sprzedaż u nas tego typu książek i ich stała obecność na listach bestsellerów. Bez kompleksów nowe autorki konkurują z klasykami, błyskawicznie wspinając się na najwyższe miejsca. Nie dziwi mnie to. Wszak w naszym języku zbrodnia jest rodzaju żeńskiego.
