OBOP TNS Polska przepytał ostatnio (08/2012) Polaków na okoliczność ślubów i wesel. Wyniki badania pokazują, że Polacy nie przywiązują dużego znaczenia do ślubów, do sformalizowania związku, bo nie uważają, że życie po ślubie jest szczęśliwsze niż życie bez „papierka”.
REKLAMA
Jednak jeśli już się na ślub i wesele decydują to wydarzenie to chcą świętować zgodnie z marzeniami. Od lat obserwuję badania i statystyki, które choć zaznaczają spadek liczby zawieranych w Polsce małżeństw to jednocześnie dowodzą, że wśród narodów europejskich Polacy na organizację ślubu i wesela wydają dużo pieniędzy i organizują wystawne imprezy. Jeśli już świętujemy, to chcemy to zrobić z odpowiednią oprawą. To świetna wiadomość dla wedding plannera!
Według przeprowadzonego przez OBOP TNS badania 47% Polaków nie wierzy, że pary po ślubie są bardziej szczęśliwe. Pewnie dlatego właśnie częściej żyją w związkach niesformalizowanych. Ale to też do czasu. Bo jak pokazują odpowiedzi, jakich przepytani Polacy udzielali na temat wesel, po prostu czekają z weselem, a więc często i ze ślubem, na odpowiedni moment.
Odpowiedni, czyli jaki? (Jakiś czas temu pisałam o współczesnej kolejności spraw w życiu przeciętnej polskiej pary, która sprowadza się do hasła: mieszkanie, dziecko, ślub. Wynik badań te spostrzeżenia potwierdza.) Polacy czekają ze ślubem na moment, kiedy bez zaciskania pasa będą mogli przeznaczyć na organizację ślubu i wesela taką kwotę, która sprawi, że będą absolutnie zadowoleni z efektu. To szczególnie ważne dla kobiet – to one zwykle dbają o wszystkie szczegóły.
Na organizację ślubu i wesela decydują się więc Polacy w chwili, kiedy ich sytuacja ekonomiczna na to pozwala. 73 proc. Polaków według sondażu twierdzi, że wesele organizuje się dla rodziny i znajomych, ten odsetek jest jeszcze większy (85 proc.) wśród mieszkańców dużych miast. 50 proc. z nas uważa, że wesele to nie jest strata pieniędzy. Czekamy więc na dobry moment, by móc je wydać na ten jeden wyjątkowy dzień bez żalu. 39 proc. Polaków jest przekonanych, że wesele powinno być huczne (choć nie ma doprecyzowania: huczne to znaczy konkretnie jakie?), a 42 proc. wierzy, że tylko ślub razem z weselem można uznać za uroczystość udaną.
Moim zdaniem, z biegiem czasu, tych, którzy ze ślubem i weselem czekają na dobry moment, będzie coraz więcej. A maleć będzie liczba tych, którzy uważają, że wesele jest dla innych a ślub dla Państwa Młodych – bo taka jest dzisiaj rzeczywiście obiegowa opinia. Ta liczba będzie maleć, bo im więcej Narzeczonych będzie w stanie samodzielnie, bez finansowego wsparcia rodziców czy rodzin, zorganizować ślub i wesele, tym bardziej będą oni mieli poczucie, że ta impreza jest przede wszystkim dla nich i z myślą o nich, ich zdanie jest w tym dniu najważniejsze. Może wtedy również wzrośnie odsetek tych, którym zawarcie małżeństwa przyniesie jeszcze więcej szczęścia w związku…
A jakie są Wasze opinie? Żyjecie w związkach sformalizowanych czy też małżeństwo nie jest Wam do niczego potrzebne i niczego według Was nie zmienia. Zachęcam do dyskusji!
