O autorze
Z wykształcenia psycholog. Swoją wiedzę wykorzystuje w pracy z singlami i parami planującymi małżeństwo. Jako matchmakerka - personalny doradca, wspiera w poszukiwaniach życiowego partnera. W pracy z parami, jako wedding plannerka, wspiera narzeczonych w każdym aspekcie przygotowań ślubu i wesela.

Organizatorka perfekcyjnych uroczystości. Profesjonalny doradca, pionierka i promotorka zawodów konsultanta ślubnego i matchmakera w Polsce.

Właścicielka Aspire - jednej z najbardziej doświadczonych i najdłużej działających agencji wedding plannerskich w kraju oraz Aspire Matchmakers - agencji specjalizującej się w konsultingu i profesjonalnym doborze partnerów.

www.aspire.pl
www.aspirematchmaking.pl

Nadal się kochamy!

Wciąż czytam, że wiek XX był wiekiem małżeństw, natomiast XXI wiek jest wiekiem singli. Dla mnie jako dla wedding plannera tego typu informacje są niepokojące, wszak wszystko wskazuje na to, że mogę stracić pracę. Skoro nikt nie chce się żenić, nikomu nie będzie potrzebny ślubny konsultant. Jednak się nie martwię. Do wszystkich zasmucających informacji na temat wielu rozpadających się w Polsce par, małżeństw i związków, chciałam dodać trochę optymizmu. Nie jest tak źle, z własnego doświadczenia wiem, że jest wciąż wiele par, które potrafią się kochać i pokazują to sobie podczas ślubno-weselnych uroczystości. Choć nie są to ich pierwsze małżeńskie doświadczenia.


Tak wiem, oczywiście, nie mam klapek na oczach. Docierają do mnie informacje i statystyki GUS, które alarmują, że liczba rozwodów w Polsce rośnie. W 2000 roku było ich niemal 43 tysiące, w 2010 roku już ponad 61 tysięcy. Maleje też liczba zawieranych małżeństw, w 2008 roku zawarto ich ponad 257 tysięcy, w 2009 niemal 251 tysięcy, w 2010 roku już nieco ponad 228 tysięcy. Czy to znaczy, że małżeństwo traci na znaczeniu, przestaje nam być potrzebne, przestajemy go pragnąć, jesteśmy słabsi niż pokolenia naszych rodziców i dziadków? A może szukamy prostszych rozwiązań? W USA w hipermarketach można od niedawna kupić „pakiet rozwodowy” – zawierający wzór pozwu, porady prawników, dane kontaktowe do adwokatów etc. Kupując masło i pieczywo możemy i „pakiecik rozwodowy” wrzucić do koszyka. Chyba więc nigdy nie było takiego wsparcia w uzyskaniu rozwodu.

Według mnie tych, dla których małżeństwo ma znaczenie jest wciąż tyle samo co było, ale rośnie liczba osób, które nie boją się przyznać, że nie chcą się żenić z wyboru, a nie z konieczności. Bycie singlem jest mniej niż kiedyś napiętnowane towarzysko, singlami jesteśmy coraz dłużej, coraz lepiej radzimy sobie ze wszystkimi formalnościami bez potrzeby zawierania małżeństwa. Dzisiaj, coraz częściej za mąż wychodzą i żenią się Ci, którzy tego naprawdę pragną, a nie Ci, których rodzice na to naciskali przez lata, nie Ci, których babcia nie potrafiła zrozumieć, dlaczego żyją i wychowują dzieci w nieformalnym związku, nie Ci, którzy w małżeństwie szukają stabilizacji finansowej.

Ciekawe jest to, że wiele spośród osób, których pierwsze małżeństwa kończą się, z różnych przyczyn fiaskiem, decyduje się na ponowne sformalizowanie swojego kolejnego związku, bo w małżeństwie czują się dobrze. Zależy im na tym, aby ukochana kobieta była ich żoną, a ukochany mężczyzna – mężem, aby nie „gimnastykowali” się przedstawiając siebie nawzajem, aby nadać stosowną ważność i rangę temu związkowi.


Obsługuję wiele par, które zawierają kolejny związek i daje to nadzieję, że wiara i nadzieja się odradza, nawet jeśli na którymś etapie zwątpimy. Dlatego drodzy Państwo, w decyzji o ślubie nie kierujmy się tym, co pisze prasa czy mówi się w telewizji, nie kierujmy się danymi GUSu i nie podporządkowujmy się istniejącym statystykom, po prostu kierujmy się sercem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...