„Coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i coś niebieskiego” to podobno atrybuty, o których w dniu ślubu nie może zapomnieć żadna brytyjska Panna Młoda. Ten angielski zwyczaj jednak rozprzestrzenił się przez lata i zainfekował również inne kultury. Dlatego też dzisiaj również wiele polskich Panien Młodych stara się być w takie cztery przedmioty zaopatrzonymi. Skąd wziął się ten obyczaj i co w zasadzie symbolizują te przedmioty. I jaki jest piąty atrybut, który z rozpoznawalną na całym świecie „czwórką” jest związany, a nie zawsze o nim pamiętamy?
Tu chyba najłatwiej odgadnąć symbolikę. Szczególnie, że w polskiej kulturze i polskim języku dzień zaślubin jest dniem wejścia na nową drogę życia. Często w życzeniach dla nowożeńców pojawia się fraza „wszystkiego dobrego na nowej drodze życia, drodze we dwoje”. A więc to co nowe w stroju czy też dodatkach Panny Młodej jest symbolem przejścia, zakończenia jednego etapu – życia jako ja i rozpoczęciem nowego – życia jako my, a także symbolem nadziei i optymizmu. Ma być nowym i dobrym.
Coś starego…
Ślub jednak, wejście w nową rodzinę, nie powinien stać się przyczynkiem do zerwania dotychczasowych, łączących Pannę Młodą z jej najbliższymi więzi. Dlatego potrzebne jej jest coś starego. Zazwyczaj jest to jakaś rodzinna pamiątka. Nie musi ona zresztą pochodzić z rąk najbliższej rodziny ze strony Panny Młodej, może być również podarunkiem od rodziny Pana Młodego. Dbanie o więzi rodzinne z obiema rodzinami, które teraz się łączą, jest jednym z obowiązków Panny Młodej na jej nowej, małżeńskiej drodze życie i właśnie o tym coś starego ma jej przypominać.
W tym wypadku symbolika ponownie zahacza o najbliższych i rodzinę. To, co pożyczone symbolizować ma bowiem, że choć Nowożeńcy rozpoczynają wspólne życie we dwoje, to nadal mogą liczyć na wsparcie bliskich, przyjaciół. Zgodnie z obyczajem powinien to być przedmiot pożyczony od jakiegoś bliskiego znajomego, przyjaciela jednej lub drugiej rodziny, który pożycza dany przedmiot jako symbol szczęścia, niejako przekazuje to szczęście, aby jego kontynuacja trwała w życiu małżeńskim Młodej Pary.
Symbolika niebieskiego przedmiotu dla reprezentantów polskiego kręgu kulturowego może być zaskoczeniem. Dla większości z nas bowiem, symbolem czystości Panny Młodej jest biel jej sukni ślubnej. Tymczasem w kulturze anglosaskiej tę czystość i niewinność symbolizuje właśnie błękit. To nie powinno specjalnie dziwić katolików. W jakiego koloru szatach była zazwyczaj portretowana najbardziej znana w historii dziewica – Dziewica Maria? W niebieskich, oczywiście. W starożytnym Rzymie suknie ślubne najczęściej były właśnie niebieskie. Do mniej więcej dziewiętnastego stulecia ten kolor stroju był często dla Panien Młodych pierwszym wyborem, o czym świadczy choćby powiedzenie: Marry in blue, lover be true. Później dopiero zastąpiła go biel.
I coś jeszcze…
Cztery atrybuty Panny Młodej pojawiają się i są przekazywane w krótkim wierszyku, który to jednak posiada jeszcze jedną linijkę.
Something old, something new
Something borrowed, something blue
And a silver sixpence in her shoe.
Piątym atrybutem, bez którego angielska Panna Młoda obejść się nie może jest srebrna sześciopensówka, wkładana do pantofelka. Moneta, co polskiego odbiorcy na pewno nie zdziwi, ma symbolizować szczęście, dobrobyt i bezpieczeństwo finansowe. W polskich warunkach zdarza się jeszcze, że Panny Młode do pantofelka wkładają banknot.
