Instytucja małżeństwa, nim doszła do etapu, na którym jest obecnie, przez tysiąclecia podlegała ogromnym przemianom. Współczesne badania antropologów, socjologów wskazują, że aktualnie stoimy u progu kolejnej w tym względzie rewolucji. Czy małżeństwo pozostanie deklaracją miłości, czy może powrócimy do dawnego modelu małżeństwa jako swoistego układu społeczno-ekonomicznego albo politycznego między rodzinami małżonków. A może, jak ironizuje jeden z włoskich badaczy, małżeństwo będziemy wkrótce zawierać nie z innym człowiekiem, ale ze sprzętami AGD, z którymi zdaje się łączymy się w życiu na dłużej niż z naszymi partnerami…

REKLAMA
Z racji zawodu, jaki wybrałam, śledzę mody, trendy i zmiany, nie tylko te dotyczące organizacji ślubów i technik, technologii czy produktów, które do realizacji marzeń przyszłych małżonków są potrzebne, ale również informacje na temat zmian w postrzeganiu instytucji małżeństwa. Ostatnio w międzynarodowej i polskiej prasie sporo pisze się na temat rosnącej w zastraszającym tempie liczbie rozwodów i związanych z nią zmianach dotyczących współczesnego spojrzenia ludzi na małżeństwo.
Czy ewolucja jaką przeszła instytucja małżeństwa zatacza koło? Jedna z amerykańskich antropolożek - Hellen Fisher sugeruje, że obecnie „powracamy do struktur prehistorycznych, w których ludzie żyli w równouprawnionych grupach, w których mężczyźni i kobiety dzielili sprawiedliwie pracę, a dzieci były wychowywane wspólnie”. Inna badaczka tego tematu, pochodząca z bardziej konserwatywnie podchodzącego do małżeństwa kręgu kulturowego, Libanka Marlene Aoun Fakhouri, przekonuje natomiast, że „Żyjemy w płynnej kulturze. Wszystko się bardzo szybko zmienia. Techniki ewoluują w tempie astronomicznym. I nawet w kwestii małżeństwa przyjęliśmy postawę konsumentów. Po co więc angażować się w „towar, który jutro będzie tańszy i lepszej jakości”.”
Zmiany widoczne są jak na dłoni. Nie ulega wątpliwości, że zmiany społeczne, szczególnie te, których doświadczamy w ostatnim stuleciu, wpłynęły na kształt współczesnego małżeństwa, na to w jaki sposób jest ono zawierane, na to, w jaki sposób jest ono postrzegane przez samych małżonków. Równouprawnienie kobiet i mężczyzn spowodowało, że małżeństwa przestały być kontraktem zawieranym między rodzinami, a stały się symbolem okazywanych sobie przez dwie osoby miłości, oddania, wierności. Równouprawnienie wpłynęło również na wiek, w którym zawieramy małżeństwa. Kobieta nie czuje presji, by wyjść za mąż zaraz po dwudziestce – w przeciwnym razie zostanie uznana za starą pannę. Najpierw studiujemy, robimy karierę, kupujemy mieszkanie, często rodzimy dzieci, a dopiero w następnej kolejności wychodzimy za mąż. Decyzja o zawarciu małżeństwa jest zwykle dobrze przemyślana, przeanalizowana zarówno od strony emocjonalnej, jak i od strony ekonomicznej czy społecznej. Kiedy pojawia się wspólny majątek i wspólne dzieci – prawo narzuca niekiedy rozwiązania, również te związane z małżeństwem.
Czy to rzeczywiście może oznaczać, że wkrótce wrócimy do małżeństwa widzianego bardziej jako polityczny, społeczny czy ekonomiczny kontrakt niż romantyczne wyznanie miłości? Może jestem idealistką, ale myślę, że to nam nie grozi. Małżeństw z pewnością będzie mniej, bo kolejne rządy pewnie będą uginać się pod społeczną presją i pozwalać na rozwiązania prawne i ekonomiczne, które zrównają status par żyjących w konkubinacie z parami, które ślubowały sobie w świetle prawa – co wydaje się sprawiedliwe. Jednak wierzę, że dzięki temu właśnie ci, którzy na małżeństwo – na ślub i wesele się zdecydują, zrobią to z potrzeby wyznania partnerce lub partnerowi swoich uczuć, z potrzeby podzielenia się swoim szczęściem i radością z innymi bliskimi, z potrzeby pokazania swoim dzieciom i wnukom, że miłość, oddanie, bliskość są w im w życiu niezbędne. To będą piękne, wzruszające ceremonie, bo organizowane świadomie – nie ze względu na to, „co ludzie powiedzą”, nie ze względu na presję rodziny, nie z potrzeby uregulowania aspektów prawnych wspólnego życia, ale z potrzeby serca.
logo
Ślub jednego z najbardziej znanych amerykańskich wedding plannerów - Prestona Bailey. Walentynki 2013, Empire State Building. Mistrzyni ceremoni - znana gwiazda telewizyjna i była klientka Prestona - Joan Rivers. people.com

Przygotowując materiał korzystałam z artykułu opublikowanego przez tygodnik Forum (Forum, 28.01.-3.02.2013)