Dzieci - i te małe, i te już dorosłe - mają najlepsze oparcie w rodzicach, którzy są zadowoleni ze swojego życia, zdrowi, mający interesujące ich zajęcie i godziwe dochody.
REKLAMA
Czas na to, aby w każdej, zwykłej samorządowej szkole rodzice poczuli, że ich potrzeby i oczekiwania są ważne, że mają prawo od swojego wójta, burmistrza czy prezydenta wymagać zrozumienia i spełniania ich postulatów. To dla nich i ich dzieci działa lokalny samorząd, właśnie z myślą o ich potrzebach zatrudnia dyrektora szkoły i nauczycieli. Zorganizowanie się rodziców w szkole, jasne przedstawienie oczekiwań, nawiązanie faktycznej współpracy z kadrą szkoły, może dać naprawdę wiele. Gdy rodzic wie, że szkoła dba o pasje jego dziecka, że naprawdę stwarza dziecku optymalne warunki do rozwoju, sam lepiej funkcjonuje. Jeśli rodzic sam realizuje swoje pasje społeczne i zawodowe, jest ze swojego życia zadowolony, ma także więcej do przekazania swoim dzieciom. Zadaniem dobrej szkoły jest nie tylko zapewnić dzieciom dobre warunki do rozwoju, ale także dać czas i możliwość rodzicom, poprzez dobre warunki opieki nad ich dziećmi, aby pracowali i realizowali swoje indywidualne aspiracje, aby poprzez to mieli też potem więcej radości, uwagi i spokoju dla swoich dzieci.
Organizowanie się grup rodziców dzieci o różnego rodzaju niepełnosprawnościach zmieniło polską rzeczywistość. Przez ostatnich 20 lat zdarzyło się wiele. Sytuacja tych dzieci, możliwości terapii i metody edukacji przynoszą coraz lepsze efekty. Mobilizacja rodziców dużo już dała dzieciom. Przyszedł czas na mobilizację w interesie potrzeb własnych. W tej sprawie nadal dużo zostało do zrobienia.
Podporządkowanie swojego życia w całości potrzebom dziecka, szczególnie w wypadku jego niepełnosprawności czy długotrwałej choroby niestety na ogół mści się wypaleniem, utratą zdrowia, brakiem możliwości powrotu do pracy i realizacji swoich pasji. Po kilkunastu latach takiej sytuacji bardzo często, i rodzic, i dziecko, pozostają już jedynie klientami pomocy społecznej.
Również w wypadku dzieci pełnosprawnych matki nieraz znajdują się pod środowiskową presją oczekiwania od nich "poświęcenia się" potrzebom dzieci. Jeśli jest to świadomy wybór, dający satysfakcję oraz połączony ze wsparciem otrzymywanym od ojca dzieci i reszty rodziny, to bardzo dobrze. Jednak wieloletnie "poświęcanie się" traktowane jako swojego rodzaju męczeństwo na pewno nie jest dobrym wyborem również z uwagi na interes i potrzeby dzieci.
Rodzice powinni mieć realny wpływ na odpowiedni do swoich potrzeb oraz oczekiwań i przekonań sposób organizacji pracy szkół i placówek, z których korzystają ich dzieci.
Rodzice potrafią zrobić bardzo wiele dla swoich dzieci. Dobrze byłoby, aby mobilizacja grup rodziców przeciwko szkole, która czasem nie najlepiej zajmuje się najmłodszymi, przekształciła się w mobilizację na rzecz szkoły jak najlepiej zorganizowanej, oferującej ciekawe zajęcie rozwijające uzdolnienia uczniów, dobrą, przyjaźnie zorganizowaną opiekę po lekcjach, oddziaływania wychowawcze zgodne ze światem wartości rodziców. Szkoły zarządzane przez organizacje rodzicielskie to potrafią. Jest to możliwe i potrzebne także w szkołach samorządowych.
