Już pod koniec szkoły podstawowej doszłam do wniosku, że chcę zostać nauczycielką i tylko długo jeszcze zastanawiałam się, czy bardziej chciałabym uczyć języka polskiego czy matematyki.
REKLAMA
Zdarzało mi się pomagać w nauce kolegom z tych dwóch przedmiotów i odkryłam już wtedy w sobie pasję i pewne zdolności do nauczania. Potem świadomie wybrałam studia matematyczne, nauczycielskie. Gdy byłam kilka lat po studiach, moja fascynująca nauczycielka matematyki z liceum doradziła mi zmianę pracy w szkole na pracę na uczelni, jak pojawiła się taka możliwość. Przekonała mnie, że poprzez dobrze wykształconych nauczycieli mogę zrobić więcej niż tylko sama dobrze ucząc w szkole.
Całe moje życie zawodowe związane jest z edukacją. Zależy mi na tym, żeby dzieci rozwijały swoje pasje, żeby szkoła była atrakcyjna i ciekawa. Wiem z doświadczenia, że można stworzyć szkołę, w której zasadą jest pomoc każdemu uczniowi w odkrywaniu i rozwijaniu jego zdolności. Staram się w tym kierunku zmieniać polską szkołę od ponad 30 lat, w każdym miejscu, w którym przyjdzie mi działać i na tyle, na ile mam sił.
Decydując się przenieść swoje już trzyletnie blogowanie o systemie edukacji z Bloggera do na:temat zastanawiałam się co napisać tu w skrócie o sobie - kim jestem. Pracowałam w szkole podstawowej, średniej, na uniwersytecie, w organizacji pozarządowej i w samorządzie terytorialnym, jako dyrektorka szkoły i jako minister. Od 1989 roku zajmowałam się cały czas zarządzaniem edukacją na różnych szczeblach. Teraz jestem posłanką pracującą w komisji edukacji. Znalazłam chyba określenie, które najlepiej oddaje sumę moich doświadczeń zawodowych: jestem przedstawicielką nowego, kiełkującego zawodu – menedżerką edukacji. W natemat.pl znalazłam menadżerkę kultury, która zapowiada pisanie o zarządzaniu kulturą i także na inne tematy. A tu będzie o zarządzaniu edukacją i pewnie nie tylko o tym.
