Uczniowie przygotowują się do rozpoczęcia zajęć szkolnych a wraz z nimi pracę po wakacjach rozpoczyna około 500 tysięcy nauczycieli. To od nich bardzo wiele zależy. Najczęściej mamy we wdzięcznej pamięci jakiegoś swojego nauczyciela, który wyróżniał sie z uczącego nas grona. Był dla nas przykładem, pokazał coś, co ważne, co nadało naszemu życiu dalszy kierunek. Dlaczego tak łatwo jest obarczyć nauczycieli winą za każdą sprawę zajmującą publiczną uwagę, a tak trudno uczynić bohaterami masowej wyobraźni tych zarażających swoimi pasjami i wspaniale kształtujących charaktery?

REKLAMA
Marzenia w tornistrze to piękny tekst o początku roku szkolnego ze punktu widzenia małego ucznia rozpoczynającego swą szkolną przygodę. Z powodu tego, że z roku na rok uczniów jest coraz mniej, rokrocznie też coraz mniej nauczycieli zaczyna pracę w tym pięknym, choć czasem trudnym zawodzie. Nie tak dawno w Internecie pojawił się wpis zatytułowany Wszystkiemu winna szkoła! Wzbudzał różne komentarze. Rzeczywiście o każdym procesie, zjawisku, rodzaju aktywności, najczęściej dowiadujemy się najpierw w szkole. Możemy dowiedzieć się w różny sposób. Zainteresować się danym zagadnieniem lub do zainteresowania nim się zniechęcić. Jeśli setki starszych ludzi nabiera się na jakąś piramidę finansową, okazuje się, że winna jest szkoła ze złą edukacją ekonomiczną. Tymczasem ci ludzie do szkoły najczęściej chodzili w PRL-u i wtedy wiedza o współczesnym świecie ekonomii i gospodarki nie była w szkołach dostępna... Jeśli chcielibyśmy, aby nasi reprezentanci zdobywali na Olimpiadzie więcej medali, winą obarczamy zjawisko zwolnień z w-f-u, jakby akurat ci unikający przez ostatnie lata w-f-u - lepiej do tego w-f-u zachęcani lub przymuszani - mogli przysporzyć nam więcej medali.
Warto jednak zauważyć, że walczący na Olimpiadze o medale też mieli nauczycieli, najpewniej takich, którzy odkryli i zaczęli rozwijać ich sportowe talenty. Dopiero potem ich podopieczni trafili do mniej lub bardziej skutecznej machiny świata wyczynowego sportu. Andrzej Pągowski, wybitny polski artysta, przy każdej publicznej okazji wspomina swoją nauczycielkę plastyki, dzięki której zmieniło się jego życie i nastawienie do niego całego grona pedagogicznego w szkole. Za każdym polskim wybitnym artystą, sportowcem, naukowcem czy polskim uczniem - laureatem międzynarodowych zmagań (a mamy takich sporo na przykład na Olimpiadzie Informatycznej, Astronomicznej) stoi najczęściej wybitny nauczyciel - pasjonat, o którego zasługach poza wąskim rodzinnym i zawodowym kręgiem mało kto słyszał. Każdy spośród naszych rodaków odnoszących w jakiejś dziedzinie sukcesy jest w stanie wskazać: kto, w jakim momencie, w jaki sposób, spośród członków rodziny, nauczycieli, wsparł go szczególnie, komu ten swój sukces przede wszystkim zawdzięcza.
W każdej szkole mamy jakiegoś nauczyciela z pasją, który robi zdecydowanie więcej niż wynika z jego podstawowych obowiązków. To dzięki takim ludziom możemy liczyć na to, że dzieci będą do szkoły chodzić z przyjemnością i wspominać ją jako ciekawą przygodę. Oby takich nauczycieli spotykały jak najwięcej. Czy dyrektor takiego nauczyciela docenia, koledzy się cieszą z jego ponadstandardowego zaangażowania? Na początku nowego roku szkolnego warto wszystkim nauczycielom życzyć pasji, zaangażowania, utalentowanych podopiecznych, dobrze współpracujących kolegów, doceniających wysiłki wójta i dyrektora oraz radości z sukcesów wychowanków. Sukcesów choćby najmniejszych, bo od nich się wszystko zaczyna.
Od nowego roku szkolnego na wszystkich etapach edukacyjnych trzeba indywidualnie podchodzić do różnego rodzaju szczególnych potrzeb uczniów. Zmodernizowane kształcenie zawodowe daje od września możliwość uzyskiwania kwalifikacji zawodowych również przez osoby dorosłe na bezpłatnych kursach będących elementem publicznej edukacji. Nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego, wchodząca obecnie do klas IV w szkołach podstawowych i do klas I w szkołach ponadgimnazjalnych, daje nauczycielom więcej możliwości pogłębiania i rozwijania uczniowskich zainteresowań - zajęcia ruchowe do wyboru, więcej kształcenia ogólnego w zasadniczych szkołach zawodowych, więcej godzin na przedmioty wybrane jako rozszerzone w liceach i technikach. Więcej pola do popisu dla pasjonatów, możliwość kształcenia w sposób bardziej autorski i wychodzący naprzeciw społecznym potrzebom i uczniowskim zainteresowaniom - tak w skrócie można scharakteryzować wchodzące od nowego roku szkolnego zmiany organizacyjno-programowe.