Jesteśmy na półmetku wdrażania zmian programowych – przedszkola i połowa roczników szkolnych jest objęta nowymi programami. Powodem tych zmian było przede wszystkim niezadowolenie wielu środowisk z poziomu przygotowania absolwentów polskich szkół i do pracy, i do studiowania.
REKLAMA
Dlaczego potrzebne były zmiany?
Ogromnie wzrosły aspiracje edukacyjne młodych Polaków. Kiedyś kilka procent polskiego społeczeństwa miało wykształcenie wyższe. Większość wybierała szkoły zawodowe. Do liceów i na studia trafiali tylko ci najzdolniejsi. W latach dziewięćdziesiątych zaczęło się to zmieniać. Od paru lat około 80% absolwentów gimnazjów wybiera szkoły kończące się maturą, zaś około 50% idzie na studia (wskaźniki te urosły także w bardzo wielu innych krajach). Często ci młodzi ludzie są raczej mniej niż średnio zdolni, wcale nie najwybitniejsi. Zamknięcie jednak przed nimi możliwości uzyskiwania średniego lub wyższego wykształcenia byłoby błędem. Muszą oni mieć świadomość, że samo ukończenie szkoły średniej czy wyższej jest raczej realizowaniem indywidualnych aspiracji, samo nie zapewnia już dawno pracy zgodnej z wykształceniem. Natomiast jednak wyższy poziom wykształcenia to również lepsze możliwości sprawnego uzyskania kolejnego zawodu, przystosowania się do zmieniających się warunków pracy w przyszłości.
Ogromnie wzrosły aspiracje edukacyjne młodych Polaków. Kiedyś kilka procent polskiego społeczeństwa miało wykształcenie wyższe. Większość wybierała szkoły zawodowe. Do liceów i na studia trafiali tylko ci najzdolniejsi. W latach dziewięćdziesiątych zaczęło się to zmieniać. Od paru lat około 80% absolwentów gimnazjów wybiera szkoły kończące się maturą, zaś około 50% idzie na studia (wskaźniki te urosły także w bardzo wielu innych krajach). Często ci młodzi ludzie są raczej mniej niż średnio zdolni, wcale nie najwybitniejsi. Zamknięcie jednak przed nimi możliwości uzyskiwania średniego lub wyższego wykształcenia byłoby błędem. Muszą oni mieć świadomość, że samo ukończenie szkoły średniej czy wyższej jest raczej realizowaniem indywidualnych aspiracji, samo nie zapewnia już dawno pracy zgodnej z wykształceniem. Natomiast jednak wyższy poziom wykształcenia to również lepsze możliwości sprawnego uzyskania kolejnego zawodu, przystosowania się do zmieniających się warunków pracy w przyszłości.
Autorzy podstawy programowej brali pod uwagę też wyniki badań PISA, pokazujące że nasi uczniowie coraz więcej wiedzą, ale mają kłopoty z bardziej złożonymi rozumowaniami i że warto wydłużać powszechne wykształcenie ogólne. Inspirowali się także założeniami przedwojennej reformy szkolnictwa, w której występowały czteroletnie gimnazja i dwuletnie licea. Programowo właściwie nasze gimnazjum już się staje czteroletnie. Być może za jakiś czas przyjdzie pora i na zmianę strukturalną.
Od bardzo wielu lat wybierało się (kiedyś w jeszcze młodszym wieku) albo szkołę zawodową albo technikum albo klasę o kilku przedmiotach rozszerzonych w liceum. Niewielki sens ma uczenie się z wielu przedmiotów dokładnie tego samego co w gimnazjum, jeszcze raz w liceum i technikum. Zamiast obowiązkowej powtórki, w liceum będzie się kontynuować wszystkie gimnazjalne przedmioty przez rok - taki układ umożliwi kształcenie pogłębione, uczenie bardziej złożonych umiejętności - a potem w sposób bardziej istotny niż dotychczas poszerzać kilka wybranych przedmiotów. Wcale nie znaczy to, że w liceum uczeń straci kontakt z innymi dziedzinami. Do matury obowiązuje wszystkich język polski, matematyka i języki obce. Będą też przedmioty, zależnie od wybranego profilu, uzupełniające wykształcenie ogólne: historia lub przyroda oraz jeszcze możliwe będą inne przedmioty autorstwa i wyboru szkoły. Historii - również dla tych co wybrali jako rozszerzone przedmioty matematyczne-przyrodnicze - będzie nawet więcej godzin niż dotychczas, w tym solidny kurs historii najnowszej dla wszystkich, także w szkołach zawodowych. Nauka będzie z pewnością ciekawsza i będzie to dla uczniów coś nowego wobec tego, czego uczyli się w gimnazjum.
Uczniowie, którzy przejdą swoją edukacyjną drogę z nową podstawą programową od gimnazjum będą lepiej przygotowani do studiowania. Zaczęto zwracać większą uwagę na rozwijanie umiejętności współpracy czy samodzielnego pogłębiania zainteresowań. Gimnazjum otrzymało także zadanie zajmowania się doradztwem edukacyjno-zawodowym. Gimnazjalista pójdzie do szkoły ponadgimnazjalnej po solidnym zastanowieniu się, właśnie przy pomocy swojego gimnazjum, do czego ma predyspozycje. Wtedy łatwiej będzie kolejnej szkole ten świadomy wybór podtrzymywać, motywować ucznia do nauki i rozwijać jego talenty. W nowej sytuacji uczniowie liceów będą mieli od 2 do 4 przedmiotów o liczbie godzin bardzo znacząco zwiększonej w stosunku do stanu dotychczasowego. Szczególnie tym trochę mniej zdolnym uczniom da to możliwość lepszego, solidnego przygotowania się do matury z przedmiotów wybranych. Oni tego zwiększonego czasu bardzo potrzebują.
Warto zastanowić się już w gimnazjum, czy i co się chce studiować, do czego ma się predyspozycje, jakie przedmioty są wymagane i potrzebne na branych pod uwagę kierunkach studiów. Odsuwanie zastanowienia się nad tym o rok czy dwa, da tylko mniej czasu na spokojne planowanie swojej nauki i dobre przygotowanie się. Jeśli po roku nauki w liceum uczeń i jego nauczyciele będą uważać, że na pewno wybór nie był odpowiedni, ewentualna zmiana klasy na klasę o innym profilu będzie możliwa (pierwsza klasa wszędzie będzie podobna).
Nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego buduje solidne fundamenty na kolejnych etapach edukacyjnych, w tym do studiowania i efektywnego kształcenia zawodowego. Jest dostosowana do zmieniającego się świata i stawia na uczenie kompetencji oprócz przekazywania wiedzy. Łączy programowo gimnazjum z liceum, wydłużając i pogłębiając obowiązkowe kształcenie ogólne we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych (w tym zawodowych, po których będzie można iść od razu do II klasy liceum). Oznacza to, że na efekty, czyli lepiej wykształconego, solidniej przygotowanego do studiowania i pracy absolwenta polskiej szkoły trzeba zaczekać przynajmniej do 2015 roku, a w wypadku uczniów, którzy wybiorą technika nawet do 2016 roku.
