Starsze pokolenie nosi w sobie wyobrażenie pewnego kanonu wiedzy szkolnej, koniecznego do opanowania przez absolutnie wszystkich. Jak ten kanon, na ile szeroko, powinien być ustalony? Jakie proporcje powinny być w szkole pomiędzy tym, co dla wszystkich konieczne, a tym, co może być wybrane, poszerzane, pogłębiane?

REKLAMA
Obowiązek szkolny wziął się kiedyś z walki z powszechnym analfabetyzmem, chodziło o to, aby wszyscy jednak umieli czytać, pisać i liczyć. Potem do tego, co mają umieć wszyscy, stale coś dodawano. Czy na pewno warto myśleć o absolwencie szkoły jako o chodzącej Wikipedii? Czy może ważniejsza jest umiejętność, potrzebna od przedszkola i tam już kształtowana, dobrego funkcjonowania w grupie? Także pewnie warto, abyśmy się nauczyli dzielenia się z innymi, poszukiwania różnych źródeł wiedzy, stosowania tej wyszukanej przez siebie wiedzy w praktyce. Przyszedł czas na myślenie o szkole, jako o miejscu, w którym może być ciekawie, w którym więcej się wybiera niż musi.
Nauczyciel sam odpowiada obecnie za program, według którego pracuje. Jedyne, czego musi przestrzegać, przygotowując swój program lub dostosowując do pracy w swojej klasie program napisany przez kogoś innego, to zawarcie w tym programie wymagań przewidzianych podstawą programową. Poza tym powinien się kierować znajomością potrzeb swoich uczniów, możliwościami wynikającymi z warunków pracy w szkole oraz swoimi predyspozycjami.
Jeśli podstawa programowa dopuszcza wybór lektur, które będziemy omawiać z uczniami, lepiej wybrać autorów i książki, które naprawdę lubimy, łatwiej będzie nam zainteresować tym swoich uczniów. Jeśli nasza szkoła nie zapewnia nam korzystania z basenu, na pewno nie będziemy planować nauki pływania. Jeśli pewna część naszych uczniów ma kłopoty z elementarnymi rachunkami, warto zaplanować dla nich dodatkowe ćwiczenia czy zajęcia, umożliwiające nadrobienie tego braku. Gdy inna grupa zdradza jakieś szczególne zainteresowania, powinna dostać dodatkowe zadania wychodzące tym zainteresowaniom naprzeciw.
Zawsze możemy uczyć więcej niż to konieczne, dowolnie poszerzać wymagania programowe. W szczególności w przedszkolu możemy uczyć dzieci czytać, pisać i liczyć, jeśli nauczymy je wcześniej wszystkiego tego, co podstawą programową przedszkola jest przewidziane. Do nauki języków obcych powinniśmy grupować uczniów ze względu na poziom zaawansowania. Wreszcie stało się to nie tylko kreatywną praktyką niektórych szkół, ale także obowiązkiem. Należy uczyć języków startując od faktycznego poziomu zaawansowania, na jakim jest nasz uczeń. Przez wiele lat na tych lekcjach jedni się nudzili, a inni nic nie rozumieli... Tak samo niestety bywa na wielu lekcjach różnych innych przedmiotów.
Na każdym etapie uczeń obecnie może wybierać rodzaje aktywności sportowej, na niektórych etapach także artystycznej, technicznej, a również przedmioty, których chce się uczyć istotnie więcej. To, co się dzieje na lekcjach, może być także dostosowywane do predyspozycji nauczyciela. W czym większym stopniu nauczyciel może mieć wpływ na to, czego i w jaki sposób uczy, tym ma szansę uczyć ciekawiej i z większym zaangażowaniem.
Jeśli - mając na myśli nauczenie uczniów określonych umiejętności - polonista jednak może mieć wpływ na wybór zalecanych lektur, historyk czy przyrodnik na wybór jego zdaniem pasjonujących wątków tematycznych, które szczególnie chciałby przybliżyć swoim uczniom, nauczyciel wychowania fizycznego zaproponuje pogłębianie przez uczniów kontaktu z dyscypliną sportu, do której ma zamiłowanie, a nauczyciele przedmiotów artystycznych zechcą zapoznać uczniów z ich ulubioną dziedziną sztuki, szkoła z pewnością może stawać się coraz ciekawsza i atrakcyjniejsza dla uczniów.
Wiedzy stałe przybywa. Jednocześnie uczeń bez pomocy nauczyciela potrafi coraz szybciej i łatwiej różne potrzebne wiadomości wyszukać. Coraz większy sens ma redukowanie tego, co konieczne dla wszystkich, zaś powiększanie sfery tego, co wybrane.
Tych samych ważnych umiejętności możemy uczyć na wielu różnych przykładach, przy pomocy bardzo różnych ćwiczeń. Czym w większym stopniu programy szkolne będą mapą pewnych wątków do wyboru i dowolnego pogłębiania, tym bardziej szkoła ma szansę stać się atrakcyjna i ciekawa, a uczniowie będą uczyć się z większą przyjemnością,