Zaczęłam pracować jako nauczycielka, mając dwoje malutkich dzieci. Od tego czasu zawsze ostatnie dni przed świętami przeznaczałam na gotowanie potraw świątecznych. Świąteczne potrawy dla mnie i dla moich dzieci były zawsze znakiem stabilności i bezpieczeństwa.

REKLAMA
Moi starsi synowie mają już swoje rodziny, ale nawet gdy spędzają święta daleko od domu, czekają na tradycyjne smaki. Szczególnie się cieszę, gdy udaje mi się obecnie zgromadzić przy świątecznym stole wszystkich synów, synowe i wnuczki. Mazurki pieczone na Wielkanoc to nie tylko dobre ciasto, to symbol domu, który jest i czeka. Dla tych, którzy chcą poznać smak moich Świąt załączam tu przepis na moje mazurki.
Korzystam z przepisów ze starych książek kucharskich przekazanych mi przez moją mamę. Jest to ciasto czasochłonne. Polewę należy gotować odpowiednio długo. No i ciasto musi być bardzo cienkie. Za to znika przez święta bardzo szybko. Potrawy świąteczne odegrały istotną rolę w wychowywaniu moich dzieci i chyba dalej są dla nich ważne.
logo

Przepis na mazurek kajmakowy (lub czekoladowy):
Ciasto - na 4 blachy (robię 2 kajmakowe i 2 czekoladowe)
60 dkg masła, 30 dkg cukru-pudru, 1 kg mąki, 3 jajka
Zagnieść i rozwałkować cienko ciasto kruche. Upiec w czterech blachach wyłożonych papierem do pieczenia.
Polewa - na 2 blachy
1/2 litra mleka skondensowanego bez cukru, 40 dkg cukru, 10 dkg masła
Do mazurka kajmakowego dodać kilka łyżek cukru uprażonych na patelni na karmel i mieć trochę rodzynek do dekoracji. (Do mazurka czekoladowego dodać kilka łyżek kakao i mieć trochę obranych migdałów do dekoracji.)
Mleko skondensowane gotować z cukrem i masłem, mieszając. Dodać karmel (lub kakao). Trzymać na ogniu aż masa zacznie gęstnieć. Trwa to około dwóch godzin. Gęstą masę wylewamy na upieczone ciasto. Zanim masa zastygnie dekorujemy wierzch rodzynkami (lub migdałami). Zostawiamy do wystygnięcia.
Wszystkiego najlepszego!