Wielka moda na ubrania z szarej dresówki trwa w najlepsze i poddało się jej wiele Polek. Szarości we wnętrzach również święcą triumfy, szare ściany, szare meble i dodatki, szara sofa… ale czy nie za wiele tej barwy w naszym życiu?
REKLAMA
Sofa to bez wątpienia najważniejszy mebel w pokoju dziennym i must have każdego mieszkania. Wybierając sofę zwracamy uwagę na wygodę, jakość, funkcjonalność i coraz częściej wzornictwo mebla. Na podstawie moich obserwacji rynku i zachowań klientów na przestrzeni ostatnich czterech lat (lata 2011-2015) muszę przyznać, że Polacy stają się coraz bardziej wrażliwi na dizajn i bardzo przykładają się do zakupu mebli i dodatków. Zależy im aby wszystko do siebie pasowało i świetnie wyglądało. Jeśli wykańczają mieszkanie na własną rękę bez wsparcia architekta wnętrz zauważam u nich coraz większe wyczucie estetyki, pewne umiejętności dekoratorskie i chęć do eksperymentowania. Nasuwa mi się wtedy pytanie, dlaczego aż 90% osób* kupuje szare, klasyczne sofy obite materiałem? Czy to odzwierciedla nasz charakter? A może pogodę za oknem?
Polacy przez wiele lat unikali szarości i wprowadzali dużo koloru do swoich mieszkań. Najmodniejsze ćwierć wieku temu były barwy takie jak brąz, bordo (królowało venge i heban), zieleń, czerń, wzorzyste tapety, czasami boazerie... Meble w takich kolorach mieli nasi rodzice, którzy nie bali się, że „dizajn się znudzi” lub, że coś do siebie nie pasuje. Wtedy po prostu nie było wyboru! Czerwona, wzorzysta sofa w salonie nadawała szyku. Dzisiaj, we wnętrzach dominuje styl minimalistyczny i nowoczesny – oszczędny w kolory, dziwne formy i bogate zdobienia. Idealnie sprawdzi się w nich sofa o nawet futurystycznym kształcie w kolorze czarnym, białym lub kremowym, nawet w obiciu ze skóry (choć brązowa skóra jest już podobno passe!). Dlaczego w takim razie 90% młodych ludzi urządzających mieszkania typuje jednak szarą sofę?
Co takiego jest w tej szarej sofie, że pojawia się w większości urządzanych w ostatnim czasie mieszkań? Na co dzień współpracuję z wieloma pracowniami architektonicznymi, które przygotowują wizualizacje mieszkań dla swoich klientów i doradzają jednocześnie wyposażenie wnętrza. Bardzo często proponowane są oryginalne sofy w odważnych lecz stonowanych kolorach – oczywiście pasujących do detali we wnętrzu, tkaniny o urozmaiconych fakturach… a ostatecznie klienci i tak dopytują o szarości i finalnie kończą z szarą, gładką sofą o klasycznym wzornictwie.
Zgodzę się, że jako naród lubimy wygodne rozwiązania, ponadczasowe i uniwersalne wzory, aby zbyt często ich nie zmieniać, nie wydawać pieniędzy… Przyzwyczajamy się do rzeczy i pewnych rozwiązań zarówno w codziennym życiu jak i we własnym mieszkaniu. Nie bez znaczenia jest również to co oglądamy w telewizji, on-line, w prasie oraz co polecają nam producenci mebli i sklepy, skąd czerpiemy inspiracje do urządzania mieszkania. W moim odczuciu jednak boimy się zaryzykować odważniejszych rozwiązań albo może po prostu podążamy za modą!
Czy szara sofa pokazuje naszą „szarą” mentalność? A może rzeczywiście jest to jeden z nowych „klasyków designu” - uniwersalnych mebli, który po prostu trzeba mieć i koniec?! Moim zdaniem Polacy są po prostu modni i wygodni! A takie cechy właśnie spełnia szara sofa!
*Badanie „Jaką sofę masz w mieszkaniu” przeprowadzone na grupie 50 klientów salonu Le Pukka Concept Store w dniach 1.09-1.11.2015 r.
