Jaki był prawdziwy Polak? Jakie są korzenie naszego narodu? Skąd się wziął konserwatyzm? Kim są dziś młodzi ludzie i co myślą? Czego chcą, a co jest wyssane z palca? Czy media prawicowe pisząc dziś o fali radykalizmu i zauroczeniu prawicowymi postawami wśród młodzieży nie starają się wywołać efektu owczego pędu? Czy nie zaklinają rzeczywistości, aby potwierdzić: jest nas więcej, mamy rację? Trzeba odpowiedzieć na te pytania, zbadać sytuację, by nie popadać w populizm. Zacznijmy zatem od początku.
REKLAMA
W Europie średniowiecznej narodem była szlachta, jako jedyna świadoma część ludności. W Polsce szlachta stanowiła tylko 10%, ale była wieloetniczna, wielojęzykowa i genetycznie wielonarodowościowa. W biologicznym formułowaniu naszego narodu uczestniczyli Niemcy, Żydzi, Białorusini, Litwinie, Ukraińcy, Czesi, Rosjanie, Słowacy, Łotysze, Tatarzy, Prusowie a nawet Ormianie. Jedne narody mniej, drugie bardziej uczestniczyły w tworzeniu narodu Polskiego, ale było to możliwe przede wszystkim dzięki możliwości zawierania małżeństw mieszanych etnicznie i możliwości utrzymywania związków pozamałżeńskich, co nie było oczywiste w całej Europie.
To wymieszanie narodowości było najbardziej wzmożone podczas zaborów. Czytając pewną książkę natknęłam się na bardzo ciekawy cytat: „Polacy są żarliwie przywiązani do uprawiania i władania swoją ziemią. Są bardzo religijni, weseli i gościnni. Polaków odróżnia od innych Słowian przewaga woli nad emocjami, prowadząca w skrajnych przypadkach do uporu i awanturnictwa, a z drugiej strony wyjaśnia to ich oryginalność i geniusz twórczy w sztuce. Charakter Polski to brak ambicji politycznych, żądzy władzy i zadowolenia z ucisku innych; ale za to miłość do wolności własnej i innych, uczciwość w polityce, ofiarność w imię wiary, szlachetne zachowanie wraz z rezygnacją z podbitej ziemi, a także tolerancja do wszystkich wyznań i poglądów na własnym terytorium”*.
Mam pytanie: gdzie podziali się Ci Polacy? Ostatnie badania ilościowe przeprowadzone na próbie młodych pokazało fenomen socjologiczny. Pomimo wszechobecnej wolności, otwartych granic, miliardów z UE, Erasmusów i innych owoców przyłączenia do Wspólnot Europejskich, młodzi ludzie są jedną z najbardziej nietolerancyjnych grup społecznych w Polsce. Skoro młodzi ludzie są konserwatystami i pragną zamknąć granice przed imigrantami, to gdzie się podział ten prawdziwy duch narodu? Tak bardzo pragniemy wrócić do korzeni, szanować polskie tradycje to dlaczego nasz nacjonalizm przybiera formę pejoratywną?
Przyglądając się baczniej historii można zauważyć pewne analogie do pierwotnego tworzenia się narodów, ale to co się dzieje dziś jest bliższe dążeniom germańskim. Niemcy w strachu przed powtórką z rewolucji francuskiej szukali schronienia właśnie w konserwatyzmie. Może i dzisiejszy młodzi Polacy w nim upatrują ratunku przed strachem. Niemcy musieli dokonać procesu narodotwórczego, bo była to jedyna recepta na połączenie całego społeczeństwa zamieszkującego w różnych landach. Może Gorszy Sort Polaka i Sort Dobrej Zmiany też potrzebuje ideologii?
Aby mówić o narodzie nie sposób nie wspomnieć o etniczności. Jedną z funkcji etniczności jest obrona przed niestabilnością otoczenia społecznego, które narusza system wartości grupy. Drugą ciekawą funkcją jest mobilizacja w czasie kryzysów, najczęściej wykorzystywana w celach gospodarczych i politycznych. I tu nie da się ukryć kto w Polsce wykorzystuje tą funkcję w celu wygrania wyborów.
Niektóre media straszą, że czeka nas 30 lat dominacji prawicy, bo młodzi ludzie stali się konserwatystami. Jednak te hipotezy są oparte tylko na jednym badaniu. Tymczasem od 1997 r. prof. Radosław Markowski analizując na dużych reprezentatywnych grupach postawy i świadomość polityczną Polaków, potwierdza, że nie jest prawdą, że młodsze pokolenia zaczęły się radykalizować, stały się skrajnie prawicowe czy wręcz nacjonalistyczne. Prawda jest taka, że młodych nie interesuje polityka, a wizerunek młodego człowieka w opasce na ramieniu i czarnej bluzie ze znakiem Polski Walczącej z kostką brukową w ręku na Marszu Niepodległości w Warszawie jest kreowany tylko przez media. To jest ciekawsze niż prawda i oglądalność większa, ale nigdy nie można powiedzieć że tak myśli większość młodych w Polsce!
Po pierwsze na wybory parlamentarne nie poszło 48% młodych (18-24). Po drugie już z tych 48% na PiS głosowało tylko 13%, na Kukiz 15' 10%, co razem daje 23% na partie prawicowe. Porównując ten wynik z każdymi kolejnymi wyborami, młodzi ludzie nie stali się skrajnie prawicowi, lecz są tacy jak byli. Co więcej, młodzi mają podobne poglądy jak całe społeczeństwo. Nie ma przepaści międzypokoleniowej, radykalizmu, ani fali nacjonalizmu.
Smutne, choć podobne, konstatacje można wyciągnąć z lektury badań CBOS - Młodzież 94', 96', 98', 03', 08', 10', 13'. Wynika z nich, że choć młodzi są absolutnie za demokracją, zdecydowana większość deklaruje brak satysfakcji ze sposobu jej funkcjonowania. Im większe zainteresowanie polityką, tym większy odsetek osób zadowolonych z demokracji, a niższy odsetek tych, którzy nie mają wyrobionych poglądów w tej sprawie. Sęk w tym, że zainteresowanych polityką praktycznie nie ma... Co nam zostało? Edukacja Obywatelska! Co więcej, ankietowani uczniowie szkół ponadgimnazjalnych zapytani o swój stosunek do tezy, iż Polacy mają więcej cech wartościowych niż inne narody, niemal równie często zgadzają się z nią, co skłonni są twierdzić, iż Polacy nie różnią się pod tym względem od innych narodów.
Podsumowując, młodzi ludzie nie są fanatykami narodowymi, ani radykałami. Prawicowe media najczęściej mijają się z prawdą, by dodać otuchy swoim i legitymizować zawłaszczanie państwa.
*A. Wierzbícki, Etniczność i narody w Europie i Azji Centralnej, Warszawa 2014, s. 44-45.
