
Jeśli Jarosław Kaczyński stawia się ponad prawem, to nie żyjemy już w państwie demokratycznym tylko autorytarnym. A na to się nie zgadzamy! Czuwamy w Sejmie do następnego posiedzenia, oczekując spełnienia następujących postulatów: 1. Legalnego uchwalenia budżetu; 2. Wolnego dostępu mediów do Sejmu; 3. Przywrócenia do obrad posła Michała Szczerby, tym samym wyborców, których reprezentuje; 4.Odwołania Marszałka Kuchcińskiego, w tym dopuszczenia do głosu ponad 5 mln obywateli.
REKLAMA
Tydzień temu rozpoczął się potężny kryzys parlamentarny. Pan Marszałek Kuchciński wykluczył bez powodu posła PO z obrad Sejmu. Co to oznacza? Że wykluczył z prawa do reprezentacji kilka tysięcy jego wyborców. Wcześniej nie dopuszczał do głosu całej opozycji i wyłączał mikrofon, czyli zabrał prawo głosu prawie 5 milionom obywateli.
Sprzeciwiliśmy się i zablokowaliśmy mównicę, do czasu przywrócenia do obrad posła Michała Szczerby. Prawo i Sprawiedliwość wyszło z sali posiedzeń i poszło do małej salki w Sejmie, gdzie przegłosowało najważniejszą ustawę w państwie - budżet. Zagrodzili wejście posłom opozycji, a na terenie Sejmu zjawiło się tysiące policjantów. Jeśli wyjdziemy z Sejmu i odpuścimy protest to Jarosław Kaczyński będzie mógł spotkać się gdziekolwiek ze swoimi posłami i przegłosować każdą ustawę, a nawet zmienić konstytucję.
Ale dlaczego Platforma będzie siedziała do 11 stycznia w Sejmie? Dlaczego siedzi w Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok? Jesteśmy tu w imieniu każdego Polaka, który chce żyć w kraju demokratycznym, a nie autorytarnym. Jeśli ugniemy się to Jarosław Kaczyński nie będzie miał już żadnych hamulców i zrobi z Polski, Białoruś. Czujemy Wasze wsparcie i wiemy, że musimy pilnować reguł demokracji, musimy być razem!
fot. Anna Wiśniewska
