O autorze
Klancyk jest jedną z pionierskich grup impro w Polsce. Ich komediowe spektakle, powstające na bieżąco, bez przygotowania i zainspirowane podpowiedzią publiczności, można oglądać w warszawskich klubach od 2006 roku. Klancyk działa też w przestrzeni publicznej, pisze, koncertuje, realizuje słuchowiska i filmy, prowadzi warsztaty improwizacji, ogarnia chaos, krzepi, drażni i łączy ludzi. Teatr współpracował m.in. z Instytutem Teatralnym im. Z. Raszewskiego, Akademią Teatralną im. A. Zelwerowicza, Muzeum Powstania Warszawskiego, Centrum Nauki Kopernik, Amnesty International, Bluszczem i Radiem Wnet. Klancyk to ośmiu facetów, z których trzech ma brodę, a dwóch dziecko. Ktoś powiedziałby, że Klancyk to zjawisko artystyczne. Ktoś inny - zupełnie by tego nie powiedział.

Karnisz

Stenogram z obrad nadzwyczanej podkomisji redakcyjnej zarządu Teatru Improwizowanego Klancyk z udziałem zespołu ds. nowych przedsięwzięć artystycznych, Wydziału Nowych Technologii i Informatyzacji oraz strony związkowej. Skład osobowy: Błażej, Michał. Liczba uczestników: 2. Wszyscy obecni. Temat spotkania: Pierwszy wpis. Pisownia oryginalna - ze słuchu.


- Błagam, tylko nie zaczynajmy jakimś wtrętem o tym, że zaczynamy... To jest takie “laaaaaame!”.
- Na blogu nie widać, że to mówisz po angielsku.
- Jak mówię, to też tego nie widać.
- Touché!
- Po francusku też nie widać.
- I tylko nie bądźmy tacy luźni, że gadamy cokolwiek, jakieś small taki, potem to spisujemy i ludzie muszą to czytać, to już jest przeginka, i brak szacunku, i w ogóle, co u ciebie? Wyszorowałeś wreszcie ten karnisz, co ostatnio opowiadałeś?
- Ty, a może ja zrobię z tobą wywiad, a ty ze mną.
- Wspaniały pomysł! Kiedy druga książka, Panie Michale?
- Pojawi się w okolicy twojej potylicy kilka sekund po pierwszej, którą zaraz rzucę.
- Uuu, drażliwy temat?
- O bloga pytaj, melepeto.
- Zatem, jak to się stało, że zaczął pan blogowanie w naTemat.pl, kiedy na koncie Klancyka tak wiele innych sukcesów?
- To się wiąże z bardzo zabawną anegdotą, qui pro quo z pudlem, tramwajem i pudełkiem jajecznicy na wynos niezbyt solidnej restauracji której właściciel ma kurzą fermę pod Sieradzem. Wolałbym więcej nie zdradzać...
- Czyli potwierdzają się pogłoski o skazie białkowej...
- Tak, Białkowa ma skazę, to wiem na pewno. Ale o tym pisałem w naPewno.pl.
- Jezu, co za suchar.
- A, daj spokój... Dzięki. To teraz ja pytanie do ciebie: Kiedy drugi blog?
- Drugi prowadzę w Searchex’ie. To jest taki jakby internet 2.0, do którego mało kto jest na razie podłączony.
- W sensie tylko ty?
- Tak.
- W sensie, nie ma nic takiego?
- W sumie tak...
- No to nieźle nam poszło. To chyba mamy to...
- A słyszałeś, że Bartek jest wice-szefem internetu na Polskę?
- Serio? Myślałem, że po tej aferze z mundurami dla listonoszy poczty elektronicznej będzie skończony.
- Ja słyszałem, że on samodzielnie przez sen wymyśla wszystkie dotorgi i dotcomy...
- A jego kumpel Wojtas robi RSS-y na drutach.
- Ten co mi podłączał Pegasusa do telewizora?
- Taaa, tylko że wcześniej musiał mi odłączyć maszynkę do golenia od mikrofalówki, bo odbierałem ruskiego youtube’a na okularach.
- To jak ty teraz golisz popcorn?
- Z włosami jem. Nawet smaczniejsze.


A na deser: SUCHAR TYGODNIA

- Jak zdać egzamin z aksjologii?
- ?
- Założyć, że jesteś dobry z aksjologii...

***

OŚWIADCZENIE

Teatr Improwizowany Klancyk zdecydowanie i stanowczo odcina się od wodolejstwa samozwańczej komisji i pragnie zapewnić, iż zamiarem Teatru jest publikacja wyłącznie treściwych, konkretnych i opiniotwórczych notek. Jednocześnie zapewniamy, że karnisz został gruntownie wymyty. Zapraszamy do śledzenia naszej nowej kolumny. Wszelkie komentarze czytelników będą mile widziane. Prosimy przesyłać je listem poleconym.