
Skandal w Ministerstwie Pogody i Kalendarza: przez zatrudnionych na umowach śmieciowych, niewykwalifikowanych pracowników i praktykantów wiosna opóźniona o kilka tygodni.
REKLAMA
O sprawie wróble ćwierkały od kilku dni, ale rzecznik rządu zbijał nasze pytania niczym sople z oblodzonego dachu, jednak afera po zmianie czasu przebiła zmowę milczenia niczym przebiśnieg białą pokrywę: w święta Wielkiej Nocy oraz pierwsze dni kwietnia w Ministerstwie Pogody był tylko jeden etatowy pracownik, dwóch współpracowników na umowę o dzieło oraz grupa praktykantów. Nic więc dziwnego, że mieliśmy śnieg - pracownicy pomylili protokoły.
Jak informuje nas anonimowe źródło gigantyczne opóźnienia są pokłosiem lansowanej przez doradców ekonomicznych rządu koncepcji “weather workerów”, którzy zastępują w departmanentach prawdziwych pogodziarzy z doświadczeniem. - Owszem, młokosi umieją wrzucić fotkę z dziwną chmurą na instagram albo skręcić wiral o gradobiciu, ale jak przychodzi do prawdziwego kierowania pogodą to są bezradni jak dzieci we mgle, nomen omen. A potem bociany przylatują i mają zdziwko - żali się nam były pracownik ministerstwa, który po wielu latach służby (zawdzięczamy mu między innymi złotą polską jesień 1992 czy malowniczą szadź na drzewach wzdłuż krajowej siedemnastki) stracił pracę z dnia na dzień.
- To kolejna wpadka MPiKu - skarży się Olaf Janczur-Pąs, prezes siedleckej oficyny wydawniczej Szara Mysz - jednego z potentatów na rynku kalendarzy ściennych. - Co roku jest problem z dostępnością materiałów. Urzędnicy bez konsultacji przesuwają imieniny i podejmują arbitralne, niezrozumiałe decyzje na temat terminów świąt ruchomych. Dwa lata temu cały nakład kalendarza poszedł na przemiał, bo ministerstwo nie poinformowało nas o roku przestępnym.
Co teraz? Na fanpage’u ministerstwa zamiast wyjaśnień widzimy tylko wpis “kwiecień, plecień ;)”.
Rzecznik ministerstwa Sławomir Gąszcz tłumaczy swoich kolegów. - Starożytne przysłowie chińskie mówi, że "jeśli śnieg nie stopnieje do sierpnia to znaczy, że lato będzie krótkie”. Czy praktykant na Facebooku nie jest współczesną wersją bacy, starej baby czy świstaka, których od wieków pytaliśmy o to, jaka będzie pogoda? Radość nie jest w odpowiedzi, ale w tym, jak znawca spojrzy on w niebo, zamyśli się i powie “lato będzie piękne”. Meteorologia nie bez powodu ma wiele wspólnych literek ze słowem metafizyka.
***
najbliższy spektakl:
najbliższy spektakl:
"Longplay" niedziela, 7 kwietnia, godz. 21:00
Klub Komediowy Chłodna w Warszawie
Klub Komediowy Chłodna w Warszawie
